http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brzeziński proponuje symboliczny grób na Wawelu

Marcin Bosacki, Waszyngton
2010-04-15, ostatnia aktualizacja 2010-04-15 08:56

Zakończmy dyskusję nad miejscem pochówku prezydenta Lecha Kaczyńskiego - zaapelował z Waszyngtonu profesor Zbigniew Brzeziński.

Zbigniew Brzeziński
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Zbigniew Brzeziński
Brzeziński, najbardziej znany Amerykanin polskiego pochodzenia, b. doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera, niezwykle aktywny w sprawach polskich, m.in. wejściu Polski do NATO, w środę złożył wpis w księdze kondolencyjnej wystawionej w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Potem w rozmowie z dziennikarzami zaapelował, by "zakończyć dyskusję" o miejscu pochówku prezydenta, bo cokolwiek ktoś na ten temat prywatnie sądzi, to "decyzja już zapadła, a kłótnie w tej sprawie "są niestosowne".

Brzeziński dodał też, że dobrym pomysłem mogłoby być zrobienie z krypty, w której spocznie prezydent Kaczyński z żoną Marią, szerszego miejsca upamiętnienia zbrodni katyńskiej - grobu katyńskiego, do którego przybywaliby ci Polacy, którzy nie mogą pojechać oddać cześć zamordowanym oficerom do samego Katynia.

Brzeziński wpisał do księgi kondolencyjnej następujące słowa: "Cześć, Panie Prezydencie! Niepodległość Prawda Pojednanie. Trzy wielkie cele ostatniej tak tragicznej misji dla Polski! Zbig Brzeziński".

Biden: jestem wielbicielem wszystkiego, co polskie

Także w środę pod wieczór złożył w ambasadzie RP w Waszyngtonie hołd ofiarom katastrofy spod Smoleńska wiceprezydent USA Joe Biden, który nie przyjedzie na niedzielny pogrzeb do Krakowa, gdy zwyczajowo prezydent Ameryki i jego zastępca zagranicę nie latają razem. Biden, były senator ze stanu Delaware, gdzie mieszka wielu Amerykanów polskiego pochodzenia, wspominał w rozmowie z pracownikami ambasady, jak to dzięki głosom polskim został w 1972 roku wybrany do Senatu.

Biden napisał w księdze kondolencyjnej: "Miałem honor i przywilej znać Prezydenta Kaczyńskiego - ostatnio w Polsce, gdy pracowaliśmy razem nad nowym porozumieniem o obronie przeciwrakietowej. Strata jego, Pani Kaczyńskiej oraz wielu świetnych urzędników jest dla narodu poslkiego niemal nie do zniesienia - ale przetrwacie i to, jak zawsze. Proszę wiedzieć, że jestem wielbicielem wszystkiego, co polskie i że zawsze możecie liczyć na mój kraj a Amerykanie zawsze będą stali przy Was. Z głębokim współczuciem. Joe Biden".

Pokażcie światu jak demokracja triumfuje nad tragedią

Nowe wyrazy poparcia i współczucia dla Polski płyną ze strony polityków amerykańskich niemal bez przerwy. W środę pod wieczór, kilka godzin po Senacie USA, rezolucję o polskiej tragedii przyjęła Izba Reprezentantów - izba niższa Kongresu USA. Jej szefowa Nansy Pelosi też odwiedziła ambasadę, gdzie wpisała w księdze kondolencyjnej: "Polska i Ameryka są wielkimi przyjaciółmi i płaczemy razem z wami".

Z kolei b. szef dyplomacji USA, a wcześniej szef sztabu amerykańskich sił zbrojnych Colin Powell napisał m.in: "Jestem dumny, że mogę nazywać was sojusznikami. Wiem, że pokażecie światu jak demokracja, wolny naród triumfują nad taką tragedią".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    129 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':