http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Katyń w Parlamencie Europejskim

Tomasz Bielecki, Bruksela
2010-04-14, ostatnia aktualizacja 2010-04-13 19:21

- Nie sposób sobie wyobrazić, jak tragicznie musi brzmieć dla Polaków słowo "Katyń" - mówił we wtorek szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso podczas otwarcia wystawy o zbrodni katyńskiej w Brukseli.

Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu
Fot. Paweł Kozioł / Agencja Gazeta
Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu
Inauguracja wystawy "Katyń. Zbrodnia. Polityka. Moralność", którą dla upamiętnienia 70. rocznicy sowieckiego mordu na polskich oficerach otwarto wczoraj w Parlamencie Europejskim, zamieniła się w żałobne wspomnienie o ofiarach sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem. - Wiadomość o tym dramacie dotarła do mnie w Lizbonie, potem oddałem hołd jego ofiarom podczas wizyty w Padwie, a dziś jestem w Brukseli. I muszę powiedzieć, że wszędzie w Europie widzę niespotykaną falę współczucia. Polacy, jesteśmy z wami! - mówił Barroso.

Szef Komisji Europejskiej zwrócił uwagę, że współtwórcą wystawy katyńskiej był Andrzej Przewoźnik, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który był na pokładzie prezydenckiego samolotu. - Cóż za gorzki los, że musimy właśnie dziś opłakiwać śmierć człowieka, który tyle zrobił, aby pamięć o Katyniu pozostała żywa - mówił poruszony Barroso.

Tuż obok wystawy, w głównym holu Parlamentu Europejskiego w Brukseli, rozstawiono wczoraj duże czarne tablice ze zdjęciami Lecha Kaczyńskiego oraz wszystkich ofiar sobotniej katastrofy. Ich dramat bez wątpienia zwiększył zainteresowanie dla historii zbrodni katyńskiej. - Katyń? Druga wojna? Rosjanie, a nie Niemcy zabijali Polaków? - pytali młodzi hiszpańscy wycieczkowicze, którzy przypadkiem trafili na wczorajszą uroczystość.

- Nie tylko Polska, lecz również inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej wciąż czekają na pojednanie. Mamy za sobą historię trudnych, bardzo skomplikowanych stosunków z Rosją. Byłem jednak jeszcze przed kilkoma godzinami w Warszawie, gdzie dostrzegamy teraz sygnały, że sprawy między Polską i Rosją zaczynają iść w dobrą stronę - mówił wczoraj szef europarlamentu Jerzy Buzek stojąc między tablicami, na których umieszczono reprodukcje zdjęć z katyńskich ekshumacji.

Europejskie media istotnie poświęcają sporo miejsca polskim dociekaniom na temat możliwej poprawy stosunków między Polską i Rosją, dla której impulsem może być pełna współczucia postawa Moskwy wobec polskiej tragedii. Zachodni eksperci zalecają jednak umiar w optymizmie. - Trzeba docenić otwartość, na jaką Rosja zdecydowała się podczas obchodów rocznicy katyńskiej. Jednak nie myślę, że tragedia prezydenckiego samolotu może automatycznie doprowadzić do pełnej zgody między obu krajami. To delikatny proces i jesteśmy dopiero na jego początku - mówił James Collins z brukselskiego Centrum Carnegie.

Wczoraj wieczorem w jednej z sal europarlamentu pokazano film "Katyń" Andrzeja Wajdy. Dziś w południe w brukselskiej siedzibie Parlamentu Europejskiego odbędzie się ceremonia upamiętniająca ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Przewodniczący europarlamentu Jerzy Buzek odczyta nazwiska 96 ofiar w sali posiedzeń plenarnych, a potem zostanie odegrany tam hymn Polski oraz "Oda do Radości", która w części krajów UE jest uznawana za hymn europejski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':