http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Obama: wszyscy jesteśmy Polakami

Marcin Bosacki, Waszyngton
2010-04-14, ostatnia aktualizacja 2010-04-13 20:58

Od minuty ciszy ku czci polskich ofiar katastrofy wczoraj szczyt nuklearny w Waszyngtonie. A Barack Obama mówił: "wszyscy jesteśmy dziś Polakami!"

Brytyjski premier Gordon Brown
wpisuje się do księgi kondolencyjnej w polskiej ambasadzie w Londynie
Fot. POOL REUTERS
Brytyjski premier Gordon Brown wpisuje się do księgi kondolencyjnej w polskiej...
Barack Obama
Fot. AP/Alex Brandon
Barack Obama
Oficjalna część szczytu, w którym uczestniczą delegacje 47 państw świata, rozpoczęła się wczoraj od przemówienia prezydenta USA Baracka Obamy. Na wstępie mówił on długo o "strasznej tragedii, która dotknęła naród polski. Wszyscy jesteśmy zszokowani i głęboko zasmuceni śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Pierwszej Damy oraz tak wielu wspaniałych przywódców cywilnych i wojskowych waszego kraju".

Zwracając się do ambasadora RP Roberta Kupieckiego, Obama mówił, że "jako bliski przyjaciel i sojusznik Stany Zjednoczone stoją przy Polsce i Polakach w tych trudnych dniach. (...) Nasze serca, nasze myśli i modlitwy są z wami". Następnie prezydent USA poprosił przywódców obecnych na szczycie o moment ciszy ku czci ofiar polskiej tragedii.

Już w poniedziałek wieczorem (późno w nocy w Polsce) podczas obiadu wydanego przez Obamę dla szefów 47 delegacji, przeważnie królów, prezydentów i premierów, amerykański przywódca uczcił Lecha Kaczyńskiego. I to jeszcze mocniej. Na początku prezydent podchodził do każdego gościa i się z nim witał. Przy reprezentującym Polskę ambasadorze Robercie Kupieckim (premier Donald Tusk odwołał wizytę po katastrofie w Smoleńsku) Obama zatrzymał się najdłużej i przez ponad pół minuty z nim rozmawiał.

- Były to ciepłe, serdeczne, bardzo osobiste słowa solidarności z Polską - relacjonował potem polskim dziennikarzom Kupiecki. - Prezydent Obama przekazał za moim pośrednictwem premierowi Donaldowi Tuskowi i władzom Polski szczere wyrazy współczucia. A potem w przemówieniu rozpoczynającym szczyt amerykański prezydent mówił o "wielkiej stracie" spowodowanej śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Pierwszej Damy. I dodał: - Wszyscy rozumiemy nieobecność premiera Donalda Tuska na szczycie. Wszyscy jesteśmy dziś Polakami!

Z kolei w środę Senat USA w obecności polskiego ambasadora rozpocznie sesję od minuty ciszy ku czci ofiar katastrofy. Senat przyjmie też zapewne rezolucję autorstwa republikanina Richarda Lugara upamiętniającą zarówno ofiary masakry katyńskiej z 1940 roku, jak i "honorującą życie i spuściznę zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz wszystkich Polaków, którzy zginęli w katastrofie lotniczej 10 kwietnia".

Jest pewne, że na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego przyjedzie delegacja amerykańska "bardzo wysokiego szczebla", co oznacza co najmniej wiceprezydenta Joe Bidena, być może samego Baracka Obamę. Ostateczne decyzje Amerykanie podejmą, gdy Polacy oficjalnie wyznaczą termin pogrzebu i wystosują zaproszenie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':