Wcześniej kancelarie premiera i prezydenta, które koordynują przygotowania do pożegnania ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem, przedstawiły rodzinie dwie inne propozycje: warszawską archikatedrę św. Jana , w której spoczywa ciało tragicznie zmarłego prezydenta Gabriela Narutowicza i wojskowe Powązki. - Wola rodziny jest taka, żeby pan prezydent wraz z małżonką byli pochowani na Wawelu. A to rodzina decyduje o miejscu pochówku - mówi "Gazecie" ważny polityk z rządu.
Jeszcze rano proboszcz katedry wawelskiej Zdzisław Sochacki powiedział nam: - Na razie nikt nie informował o pochówku pary prezydenckiej w katedrze wawelskiej. Jeśli dojdzie do takich rozmów, odbędą się na szczeblu kardynał Dziwisz - rząd i rodzina zmarłych. Oczywiście, jeśli taka będzie wola wszystkich stron, miejsce dla pary prezydenckiej znajdzie się w sarkofagu na Wawelu.
Po posiedzeniu rządu rzecznik Paweł Graś przyznał, że jednym z rozważanych miejsc pochówku Lecha i Marii Kaczyńskich był Wawel, ale - jak dodał - decyzja w tej sprawie należy do rodziny.
Politycy
PiS nieoficjalnie mówią, że pomysł pochówku na Wawelu wyszedł od brata prezydenta - Jarosława Kaczyńskiego. Od tego pomysłu może go odwieźć jedynie negatywna opinia metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza. Sam kardynał potwierdził, że prowadzone są "poważne" rozmowy na temat pochówku pary prezydenckiej w krypcie wawelskiej. Dodał, że jest w ciągłym kontakcie z rodziną zmarłych.
Po południu informację potwierdził oficjalnie wojewoda małopolski Stanisław Kracik i poinformował, że pogrzeb odbędzie się o godz. 14. Powołał się przy tym na informacje od komendanta wojewódzkiego policji. Informację potwierdził także prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Kracik powiedział również, że we wtorek o godz. 19.00 odbędzie się spotkanie w sprawie uroczystości. W krakowskim magistracie poinformowano, że pierwsze spotkania organizacyjne już trwają. - Mamy bardzo wiele zadań przed sobą, szczególnie, że przyjadą głowy państw i premierzy, którzy będą na sobotniej uroczystości w Warszawie - powiedział Stanisław Kracik.
Gdyby doszło do pochówku Marii i Lecha Kaczyńskich na Wawelu, ich sarkofag mógłby znaleźć się w sąsiedztwie sarkofagu gen. Władysława Sikorskiego.
W sobotę na placu Piłsudskiego w Warszawie są planowane uroczystości pożegnania wszystkich ofiar katastrofy.
Premier
Donald Tusk podpisał uchwałę o przeznaczeniu z budżetu państwa 20 mln zł na uroczystości pogrzebowe i pochówek wszystkich ofiar katastrofy.