http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto z nas chce kampanii?

Katarzyna Kolenda-Zaleska
2010-04-13, ostatnia aktualizacja 2010-04-13 12:09

Kampania bez kampanii? Niemożliwe w normalnych warunkach, ale w Polsce od soboty nic nie jest normalne. Tragedia, która dotknęła społeczeństwo i klasę polityczną, będzie musiała się spotkać z rzeczywistością wyznaczoną przez procedury zapisane w konstytucji

W ciągu kilkunastu dni marszałek Sejmu musi podać termin wyborów prezydenckich. Wybory muszą się odbyć do 20 czerwca. Do tego czasu nie skończy się żałoba ani ta narodowa, ani ta prywatna. Trudno sobie wyobrazić prowadzenie jakiejkolwiek kampanii wyborczej, bo i czego ona miałaby dotyczyć?

Kampania to emocje, często negatywne. Katastrofa, w której zginęli najważniejsi politycy, zabrała dwóch kandydatów do fotela prezydenckiego. Szukanie nowych wydaje się niestosownością. Jest sprzeczne z powszechnym poczuciem żalu.

Jak się w takiej sytuacji ma odnaleźć klasa polityczna, tak okrutnie poraniona i osierocona? Jak ma wyjść na spotkanie z równie zagubionych i osieroconym społeczeństwem, które dawało wyraz swojemu żalowi na ulicach Warszawy i przed Pałacem Prezydenckim?

To, co teraz będzie się działo, stanie się wielkim sprawdzianem polityków, którzy muszą wykazać się i delikatnością, i odpowiedzialnością. Gdy minie pierwszy szok, jakieś decyzje trzeba będzie podejmować.

Nic już nie jest takie, jak było i nic już takie samo nie będzie. W tej sytuacji trzeba się odnaleźć, bo społeczeństwo też jest w szoku i chce mieć poczucie bezpieczeństwa. Potrzebuje teraz rozważnych i mądrych mężów stanu, którzy przeprowadzą kraj przez wzburzone morze.

Nie ma pewnie dziś dobrych odpowiedzi na żadne z pytań, które cisną się na usta. Czy Bronisław Komorowski, dziś najważniejsza osoba w państwie, powinien kandydować na prezydenta? Czy krajowi tak dotkliwie doświadczonemu nie jest potrzebna narodowa zgoda także przy wyborze kandydata na prezydenta? Czy możliwe byłoby ponadpartyjne porozumienie o wspólnym kandydacie? Mimo że to trudne, bo kadencja prezydencka trwa pięć lat, a polityczna jedność w żałobie zderzy się prędzej czy później z logiką parlamentarnej demokracji?

Ale czy ktoś z nas jest w stanie dziś słuchać politycznych debat i zastanawiać się nad walorami tego czy innego kandydata? Czy więc nie należy zrezygnować z kampanii i znaleźć jedną osobę spoza politycznego sporu, która godnie będzie reprezentować kraj i da mu szansę na wyjście z wielkiej traumy?

Może to wymaga wielkiej odwagi od całej klasy politycznej, nawet pewnego. Ale ostatecznie dla państwa, dla demokracji, dla jakości życia publicznego mogłoby okazać się zbawienne. Byłoby symbolicznym przecięciem dotychczasowych sporów. Dawało szansę na pojednanie w przyszłości. Czasem dla rzeczy dobrych i ważnych warto wiele poświęcić, w tym i osobiste, i partyjne ambicje. Sytuacja, w której się wszyscy znaleźliśmy, wymaga od nas taktu, przyzwoitości i odpowiedzialności.

Katarzyna Kolenda-Zaleska (Fakty TVN)

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    139 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją