Tu mieszkają Jadwiga Kaczyńska i
Jarosław Kaczyński. W ostatnich dniach żoliborzanie częściej niż zwykle widywali prezydencki
samochód.
Lech Kaczyński odwiedzał brata, na zmianę czuwali w szpitalu przy łóżku ciężko chorej matki.
Wczoraj przed południem kwiaty i znicze przynieśli na ul. Mickiewicza państwo Bitkowscy. Zabrali czwórkę małych dzieci: Julię, Janka, Marysię i najmłodszą Anię w wózku.
Pani Agnieszka zapala ogień, pan Paweł mówi: - To nasz prezydent. Mieszkamy prawie po sąsiedzku. Chcieliśmy go jakoś uczcić. Cała ta delegacja, która zginęła w katastrofie, to byli światli Polacy. Jesteśmy wstrząśnięci ich śmiercią. Mam nadzieję, że w dyskusjach politycznych przyjdzie czas opamiętania. I jeszcze jedno: pamiętamy, że kiedy Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy, popierał darmowe bilety w komunikacji miejskiej dla rodzin wielodzietnych. Dla nas to bardzo ważne.
Narodową flagę z żałobnym kirem wywiesili też mieszkańcy kamienicy przy zbiegu ulic Czerwnego Krzyża i Kruczkowskiego, gdzie mieszkał Lech Kaczyński z żoną, gdy pełnił funkcję prezydenta Warszawy.