http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sikorski: mamy czarne skrzynki, wstrzymajmy się ze spekulacjami

Rozmawiała Renata Grochal
2010-04-10, ostatnia aktualizacja 2010-04-10 18:36

- Na posiedzeniu rządu zapadła decyzja o pomocy rodzinom ofiar katastrofy, godnym uczczeniu ofiar, perfekcyjnym przygotowaniu pogrzebu. Zginęła urzędująca głowa państwa, zapewne wiele zaprzyjaźnionych z nami krajów będzie chciało uczcić pamięć naszego prezydenta i wziąć udział w pogrzebie na bardzo wysokim szczeblu.


Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja
Renata Grochal: To pan przekazał informację o tragedii premierowi, marszałkowi Sejmu i bratu prezydenta, prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Radosław Sikorski, szef MSZ: Jako pierwszy dowiedziałem się o tej straszliwej tragedii. Na początku nie było jasne, czy to wypadek, czy awaria. Była nadzieja, że ocaleją. Ale niestety, uzyskałem tę straszną pewność, kiedy połączyłem się z naszym ambasadorem w Rosji Jerzym Bahrem, który stał sto metrów od wraku samolotu. Wtedy poinformowałem premiera, marszałka Sejmu, a także Jarosława Kaczyńskiego o tym tragicznym wydarzeniu. To był straszny obowiązek. Premier, gdy dowiedział się o skali tragedii, zapłakał.

Z kondolencjami dzwonili do premiera prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew i premier Rosji Władimir Putin.

- Jesteśmy nadal w szoku wobec tego, co się stało. Także - mam wrażenie - władze rosyjskie. Przysłuchiwałem się rozmowie, chyba bezprecedensowej, gdy nasz premier rozmawiał jednocześnie z premierem i prezydentem Rosji, którzy podawali sobie słuchawkę telefonu. Jak wiemy, w rezultacie w Rosji ogłoszono żałobę, a premierzy obu krajów uzgodnili, że spotkają się w Smoleńsku. Premier Putin poinformował naszego premiera, że odnaleziono czarne skrzynki samolotu. Mamy nadzieję, że to pomoże ustalić, dlaczego doszło do lądowania w tak trudnych warunkach.

Z kondolencjami dzwonił też do premiera prezydent USA Barack Obama. Przekazał olbrzymie wyrazy sympatii, solidarności, złożył ofertę pomocy. Później była też rozmowa na moim szczeblu, pani Hillary Clinton przekazała wyrazy szacunku. Z oczywistych przyczyn premier nie weźmie udziału w szczycie nuklearnym w Waszyngtonie. Jest rozważany mój udział, chodzi o to, by pokazać całemu światu, że państwo polskie funkcjonuje sprawnie. Teraz odbieram kondolencje, dzwonił minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle, ministrowie spraw zagranicznych Litwy, Hiszpanii, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Indonezji, większość zaprzyjaźnionych państw złożyła kondolencje. Otrzymaliśmy je też od szefa Komisji Europejskiej.

Czy prezydent Obama lub Hillary Clinton deklarowali, że pojawią się na pogrzebie prezydenta i jego żony?

- Na razie nie, ale nie wykluczałbym tego.

Czy wiadomo już coś na temat przyczyn tej katastrofy, tego, co działo się na pokładzie? Wiemy, że ostrzegano, by samolot nie lądował ze względu na trudne warunki.

- Na razie to spekulacje. Byłem pierwszą osobą, która dosłownie kilka minut po tragedii dostała tę wiadomość. I pierwsze informacje były takie, że wieża odradzała lądowanie. Jednak skoro mamy czarne skrzynki, to myślę, że powinniśmy powstrzymać się ze spekulacjami i pozwolić specjalistom ustalić przebieg tragedii.

Jakie ustalenia zapadły na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów?

- Po pierwsze, że badamy przyczyny tej tragedii, na miejsce udają się prokuratorzy. Zapadła decyzja o pomocy rodzinom ofiar katastrofy, godnym uczczeniu ofiar, perfekcyjnym przygotowaniu pogrzebu. Wszyscy są do dyspozycji. Być może odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Ministrów po powrocie premiera ze Smoleńska, bo do rozstrzygnięcia jest kwestia transportu ciał ofiar do Polski, kwestia pogrzebu państwowego. Zginęła urzędująca głowa państwa, zapewne wiele zaprzyjaźnionych z nami krajów będzie chciało uczcić pamięć naszego prezydenta i wziąć udział w pogrzebie na bardzo wysokim szczeblu.

Wiadomo, kiedy ma być pogrzeb?

- Nie, jeszcze nie wiadomo.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    116 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':