http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Episkopat: komunia dla stosujących in vitro? Tylko po spowiedzi

Katarzyna Wiśniewska
2010-06-19, ostatnia aktualizacja 2010-06-19 21:35

Od lewej: abp Stanisław Gądecki, abp Józef Michalik i bp Stanisław Budzik
Od lewej: abp Stanisław Gądecki, abp Józef Michalik i bp Stanisław Budzik
Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta

Sztuczne zapłodnienie "pociąga za sobą przewidywane i planowane uśmiercanie istot ludzkich w fazie embrionalnej" - napisali biskupi, którzy od piątku obradowali na Warmii.

abp Józef Michalik
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
abp Józef Michalik
To kolejna odezwa Kościoła o in vitro. Tym razem biskupi zareagowali na burzę wokół metody sztucznego zapłodnienia wywołaną przez Radę Episkopatu ds. Rodziny. W maju Rada stwierdziła, że kto stosuje lub wykonuje in vitro oraz popierający je politycy nie mogą przystępować do komunii. I chociaż jej oświadczenie krytykowali niektórzy znawcy prawa kanonicznego, teraz Episkopat praktycznie je poparł. Osoby wykonujące in vitro popełniają grzech ciężki, uznali biskupi. "Taki zaś grzech sprawia samowykluczenie z Komunii eucharystycznej aż do czasu otrzymania przebaczenia w sakramencie pokuty i pojednania", uściślili.

W komunikacie Episkopatu w przeciwieństwie do oświadczenia Rady nie wspomniano jednak o politykach popierających in vitro. - In vitro to problem społeczny, polityczny, ale przede wszystkim rodzinny, często boleśnie przeżywany i nie zawsze rozumiany. Stąd konieczność moralnej oceny ze strony Kościoła - tłumaczył abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu Ekspertów Episkopatu ds. Bioetycznych na sobotniej konferencji prasowej w Olsztynie. I zapewnił, że "samowykluczenie z komunii" za in vitro nie jest nieodwracalne. - Kościół nikomu nie odmawia przebaczenia i powrotu, ale tu chodzi o sprawy najważniejsze, dotyczące ludzkiego życia i godności - mówił. I przekonywał, dlaczego in vitro jest złe: - Po raz pierwszy w historii w procesie prokreacji uczestniczą osoby trzecie. A rodzice nie mają żadnej kontroli nad tym co się dzieje. Dochodzi do niezwykłych nadużyć. Na Zachodzie dzieci szukają swoich korzeni, bo stosowane często zapłodnienia od osób anonimowych.

Z kolei abp Tadeusz Gocłowski, emerytowany metropolita gdański w przerwie obrad zapewnił dziennikarzy, że "katolików nie może dzielić in vitro, bo dokument Stolicy Apostolskiej jasno określa naukę Kościoła w tej dziedzinie". Chodzi o instrukcję Benedykta XVI Dignitas personae z 2008 r., w której in vitro jest nazwane metodą "etycznie nie do przyjęcia". Kościół polski ostro sprzeciwia się in vitro, odkąd w rządzie Donalda Tuska powstał pomysł refundacji metody sztucznego zapłodnienia z budżetu państwa.

Abp Michalik przerywa ciszę

Ze względu na ciszę wyborczą Episkopat oględnie przypomniał "o odpowiedzialności za Polskę, która powinna się wyrazić m.in. przez udział w wyborach". Za to abp Józef Michalik na spotkaniu z dziennikarzami z ciszy żartował. I nie ograniczył się do zachęty do głosowania. - Zalega wielka cisza nad Polską przed wyborczym dniem, ale wcale się nie boimy jej przerwać. I mówimy, że człowiek, chrześcijanin, katolik nie może odłączyć swoich przekonań, swego życia od tego, czym żyje w życiu prywatnym i społecznym, bo to musi się łączyć, trzeba tworzyć atmosferę dobra - powiedział przewodniczący Episkopatu. I dodał: - Dlatego zachęcamy do udziału w wyborach, żeby ludzie zagłosowali zgodnie z własnym sumieniem i poczuciem odpowiedzialności za kraj. Kryteria podawaliśmy i będziemy podawać, są to kryteria zaczerpnięte z Ewangelii i 10 przekazań, że żadnego wymiaru naszego życia nie można odłączać od sumienia.

Biskupi tłumaczyli też w sobotę dlaczego ponownie skrytykowali wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z listopada ub.r., że krzyże w klasach szkolnych naruszają prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz wolność religijną uczniów. (W piątek episkopat zaapelował: "Niech krzyż pozostanie w szkołach, szpitalach i innych instytucjach") - To poparcie dla Włoch w ich sporze. Mamy nadzieję, że tak istotny nie tylko dla religii chrześcijańskiej ale tożsamości europejskiej symbol jak krzyż, znak godności człowieka, otwarcia nie jest zagrożeniem dla nikogo, ale gwarantuje godność człowieka. Wyrażamy nadzieję, że instytucje europejskiej będą gwarantować autonomię poszczególnych krajów w tej dziedzinie w duchu pełnej wolności religijnej - powiedział bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny Episkopatu. 30 czerwca odbędzie się rozprawa przed Wielką Izbą Trybunału, która rozpatrzy odwołanie włoskiego rządu od wyroku.

W niedzielę biskupi odprawili mszę w archikatedrze we Fromborku. Przewodniczył jej abp Józef Kowalczyk, prymas Polski, a kazanie wygłosił abp Michalik. Episkopat uczcił w tej sposób jubileusz 750-lecia Warmińskiej Kapituły Katedralnej. Hierarchowie poświęcili również epitafium Mikołaja Kopernika - najbardziej znanego kanonika warmińskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 99 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':