http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bicz boży Tuska

Agata Nowakowska
2010-04-09, ostatnia aktualizacja 2010-04-09 14:24

Gdy premier Donald Tusk powoływał Radę Gospodarczą, a na jej czele postawił Jana Krzysztofa Bieleckiego, starego druha jeszcze z czasów KLD, trwały dyskusje czy ma to być bicz boży na niektóre, nazwijmy je małoroztropnymi, pomysły PSL. Teraz mamy dowód, że tak właśnie jest.

Agata Nowakowska
Fot. Gazeta
Agata Nowakowska
ZOBACZ TAKŻE
Rada miała w zamyśle premiera opiniować projekty resortów, podrzucać własne pomysły. Na pierwszy ogień poszła składka do OFE. Od wielu miesięcy w rządzie trwa już nie bitwa podjazdowa, a prawdziwa wojna między ministrem Michałem Bonim, a minister pracy Jolantą Fedak z PSL.

Fedak chce obniżyć składkę do OFE z 7,3 do 3 proc., a nawet dopuścić jednorazową wypłatę wszystkich zgromadzonych w OFE pieniędzy, gdy składkowicz osiągnie wiek emerytalny. Wspierający swoją partyjną koleżankę wicepremier Waldemar Pawlak posunął się jeszcze dalej i ogłosił, że w ogóle powinno się skończyć z przymusowym oszczędzaniem w II filarze, czyli zgilotynować OFE. Jednym słowem "odkręcić" calą reformę emerytalną z lat 90-tych.

Boni reagował na te pomysły alergicznie, przekonywał, że trzeba zadbać o to by fundusze były bardziej efektywne, poza tym należy wprowadzać reformy: zrównywać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, znosić przywileje, w tym przerzucić bogatych rolników z dotowanego przez państwo w ponad 90 proc. KRUS do ZUS.

Sam Donald Tusk jakby się wahał w tej kwestii, obie strony sporu twierdziły, że to one mają poparcie premiera. Teraz - według czwartkowej "Rzeczpospolitej" - Boni dostał mocne wsparcie od Bieleckiego i Rady. W opinii dla premiera nt. pomysłów Fedak Rada poparła propozycje Boniego.

Czy premier Tusk poprosi teraz minister Fedak o wrzucenie jej projektu do kosza? To mogłoby oczywiście wywołać niesnaski w koalicji, czyli groźne pomruki ze strony PSL. Najprościej dla premiera jest odłożyć tę sprawę na półkę, do rozpatrzenia za jakiś czas. Tyle tylko, że w tej sprawie zbyt dużo czasu już zmarnowano, a nie ma go zbyt wiele. Demograficzna bomba tyka, jeśli szybko nie zaczniemy działać, za kilka lat wypłata emerytur może zruinować budżet państwa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':