http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sikorski w Sejmie o Chopinie, który łamie bariery etniczne

Agata Kondzińska, Dominik Uhlig, PAP
2010-04-08, ostatnia aktualizacja 2010-04-08 16:37

Radosław Sikorski w Sejmie
Radosław Sikorski w Sejmie
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

- Polska stała się partnerem cenionym przez innych, krajem, o którego zdanie się pyta, którego rady się szuka. Europa potrzebuje naszego aktywnego wkładu w rozwiązywanie problemów całego kontynentu - mówił w Sejmie szef MSZ Radosław Skorski.

Premier Donald Tusk i kilku ministrów, kilkunastu posłów PiS, SLD, PSL, trochę więcej posłów PO - tak wyglądała sala plenarna Sejmu gdy Radosław Sikorski przedstawiał priorytety polityki zagranicznej w 2010 roku. Minister spraw zagranicznych rozłożył karki. Odczytywał swoje wystąpienie. - Rewolucji nie będzie - zapowiedział. Sala nie zareagowała, posłowie rewolucji nie oczekiwali. Więc by zainteresować swoim sprawozdaniem mówił barwnie: - Nasz okręt powinien nadal łapać w żagle pomyślne wiatry. O roku Chopina mówił: - Muzyka dociera do ludzkich serc bez względu na bariery etniczne. Cytował poetę: - Polacy nie są już - jak mówił Norwid - "wielkim sztandarem narodowym", lecz coraz lepiej zorganizowanym społeczeństwem obywatelskim - mówił. Jego wystąpienia słuchał szef kancelarii prezydenta Władysław Stasiak. Na sali, po długiej nieobecności, siedział były minister sportu Mirosław Drzewiecki. Premier przeglądał jakieś dokumenty, konsultował je z Bogdanem Klichem, ministrem obrony narodowej. Sikorski podkreślił na początku, że "strategicznym celem Polski jest odgrywanie coraz ważniejszej roli w Unii Europejskiej i NATO". Podkreślił, że Polska postawiła na budowę dobrych stosunków z sąsiadami i doprowadziła do polepszenia stosunków z Niemcami i Rosją. Oceniał, że dobre wyniki gospodarcze ostatnich kilku lat i fakt, że Polska jako jedyny kraj europejski oparła się recesji - wzmocniły pozycję Polski w świecie. - Po raz pierwszy w naszej historii jesteśmy stawiani jako przykład mądrej polityki gospodarczej i finansowej. Polskie sprawy idą w dobrym kierunku, nie będę więc dziś proponował Wysokiej Izbie rewolucyjnych zmian, lecz politykę kontynuacji tego, co ostatnimi laty tak dobrze nam służy- powiedział.

Posłowie na sali ożywili się na moment, gdy Sikorski dziękował Adamowi Rotfeldowi za pracę w grupie ds. trudnych. Ale i tak tylko po stronie Platformy- tylko jej posłowie bili brawo. I tylko oni klaskali gdy Sikorski kończył swoje wystąpienie.

O budżecie Unii Europejskiej

- Nie możemy mieć więcej Europy za mniej pieniędzy - mówił Sikorski. Dlatego opowiadamy się za ambitnym budżetem Unii Europejskiej po 2013 r., który pozwoli spełnić rosnące ambicje polityczne i traktatowe wspólnoty; za budżetem, który nie będzie utrwalał podziału pomiędzy państwami członkowskimi pod względem ich zamożności czy też uniemożliwi postulat wyrównania różnic między nimi - zapowiedział.

Sikorski chce ograniczania polityk finansowanych z unijnego budżetu, zwłaszcza polityki spójności oraz mechanizmów Wspólnej Polityki Rolnej. - Europa wciąż potrzebuje inwestycji w infrastrukturę: w szerokopasmowy internet, drogi, koleje i energetykę - zaznaczył szef MSZ. Polska chce też zabiegać o dalsze pogłębienie rynku wewnętrznego. - Komisja Europejska powinna być strażnikiem wolnej konkurencji i dokładać starań, aby pomoc publiczna udzielana przez państwa członkowskie nie zakłócała czterech swobód i nie osłabiła jednolitego rynku - mówił Sikorski.

O polskich celach w Unii

W Unii w II połowie 2011 roku Polska będzie przewodzić pracami Unii Europejskiej: - Określiliśmy już jej wstępne priorytety: negocjacje Wieloletnich Ram Finansowych, czyli budżetu unijnego na kolejne 7 lat; po drugie - rynek wewnętrzny - nowe sposoby na ożywienie wzrostu gospodarczego po kryzysie, po trzecie - stosunki z państwami Europy Wschodniej, po czwarte - polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne Unii, po piąte - Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony - wyliczał Sikorski. Podziękował Sejmowi za przyznanie "niemałych środków" na polską prezydencję..

Podkreślił, że, Polska nie zrealizuje aspiracji w Unii "bez nadrobienia skutków długoletniego niedoinwestowania służby zagranicznej". - W najbliższych tygodniach przedstawimy wieloletni plan finansowania budowy nowej ambasady w Berlinie, obiektu reprezentacyjnego, ale jednak o wiele oszczędniejszego, niż wynikało to z dawnych założeń. W Wilnie przygotowujemy nową siedzibę polskiej ambasady w historycznym Pałacu Paców. W nadchodzących miesiącach tego roku planujemy pozyskanie nowej siedziby dla konsulatu w Londynie, finalizujemy prace w nowej siedzibie Stałego Przedstawicielstwa przy ONZ w Nowym Jorku. W kilku miejscach świata: w Brukseli, Londynie, Sztokholmie, Madrycie czy Bukareszcie małe, ale świetnie wyposażone siedziby naszych Instytutów Kultury stają się rozpoznawalną wizytówką polskiego dobrego gustu - mówił. Dodał, że "na niespotykaną wcześniej skalę zaczęliśmy inwestować w ludzi", doprowadzono m. in. do istotnych podwyżek wynagrodzeń dla najmłodszych stażem pracowników MSZ, co "w widoczny sposób" zwiększyło zainteresowanie podjęciem pracy w ministerstwie. - Wbrew pogłoskom, z MSZ nie odchodzą analitycy i eksperci, ale zgłaszają się do nas doświadczeni kandydaci, także tacy, którzy chcą wrócić z Zachodu, w tym z unijnych instytucji - pochwalił się.

O rozszerzeniu Unii

Sikorski podkreślił, że Polska chce wspierać kraje aspirujące do członkostwa w UE - jak Turcja czy Ukraina. - Nie należy porzucać idei wspierania proeuropejskich wysiłków w tych państwach, a wręcz przeciwnie w sposób pragmatyczny je wspierać - mówił.

- Chcemy, aby i nasi wschodni sąsiedzi mieli możliwość podróżowania do Polski i innych krajów unijnych bez zbędnych ograniczeń. Naszym celem jest formułowanie dla krajów Partnerstwa Wschodniego, a także dla Rosji i Bałkanów Zachodnich, map drogowych dochodzenia do ruchu bezwizowego. Osiągnięcie tego celu wymaga wysiłku, także ze strony tych państw - mówił szef MSZ.

Zapewnił też, że rząd zabiega o jak najsilniejszą reprezentację naszych rodaków w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych.

Poinformował, że obecnie polscy kandydaci biorą udział w konkursach na szefów i zastępców szefów delegatur w 32 krajach - tyle jest placówek do obsadzenia w tym roku. Wcześniej o zaniedbanie naszych interesów oskarżał go PiS..

O stosunkach z USA

- Zależałoby nam, żeby stosunki polsko-amerykańskie opierały się nie tylko na sprawach polityki bezpieczeństwa, lecz również na większej amerykańskiej obecności inwestycyjnej, technologicznej i intelektualnej w Polsce. Chcemy ożywić unikatowy polsko-amerykański projekt, jakim jest Wspólnota Demokracji. Miłym gestem byłoby odejście od dyskryminowania Polaków w polityce wizowej USA - mówił Sikorski.

Ocenił, że w sprawach bezpieczeństwa euroatlantyckiego poglądy Polski i USA są często zbieżne i zapowiedział, że Polska zabiega o wzmocnienie amerykańskiej obecności w Polsce. - Widocznym znakiem będzie planowany wkrótce pobyt amerykańskiej baterii Patriot, urzeczywistniający ideę fizycznej obecności wojsk sojuszniczych w Polsce - mówił. Gratulując USA i Rosji podpisania w Pradze układu o redukcji strategicznych arsenałów nuklearnych wyraził nadzieję, że następnym krokiem będzie "redukcja arsenałów taktycznej broni atomowej, szczególnie tej w pobliżu naszych granic".

O tym, że nie boimy się Niemców

- Dziś Polacy nie boją się już Niemców. Niemcy są największym partnerem gospodarczym Polski, krajem, z którym łączą nas bliskie stosunki polityczne i kulturalne - mówił Sikorski podkreślając, że widzi możliwość "podniesienia stosunków między Polską a Niemcami do poziomu intensywnego partnerstwa strategicznego". Zapowiedział, że w ramach przeglądu realizacji Traktatu Polsko-Niemieckiego będziemy szukać lepszych sposobów realizacji praw mniejszości polskiej w Niemczech i nauczania języka polskiego.

O relacjach z Białorusią, Ukrainą i Gruzją

- Polska, deklarując wolę szerokiej współpracy z Białorusią, niezmiennie zachęca władze białoruskie do zmiany systemowej, która obejmowałaby m.in. swobodne zrzeszanie się mniejszości polskiej w tym kraju - mówił szef MSZ. - Zmiana ta powinna obejmować - w myśl zasad demokracji i praw człowieka - prawo do swobodnego zrzeszania się, co szczególnie odnosi się do mniejszości polskiej na Białorusi, czego wymagamy - wyjaśnił. Ocenił, że ważny egzamin z demokracji zdała właśnie Ukraina. Jego zdaniem, ostatnie wybory prezydenckie w tym kraju pokazały, jak szybko dojrzewa tamtejsze społeczeństwo obywatelskie. - Mamy nadzieję, że ukraińska klasa polityczna skieruje Ukrainę na tory przyspieszonej modernizacji państwa i gospodarki oraz że potwierdzi swój proeuropejski wybór - podkreślił. Zapewnił, że "Polska pozostanie adwokatem spraw ukraińskich, jeśli Ukraina będzie sobie tego życzyć". Zadeklarował, że dla Polski i UE ważna jest też demokratyczna Mołdawia i "niezmiennie postulujemy integralność terytorialną Gruzji". Sikorski ocenił, że w usiłowaniach transformacyjnych wielką szansę dla Gruzji oraz pozostałych państw Kaukazu Południowego - Armenii i Azerbejdżanu - stwarza ich włączenie się do Partnerstwa Wschodniego. - Widzimy także kluczową rolę tych krajów, a także państw Azji Centralnej, w tworzeniu alternatywnych szlaków przesyłu surowców energetycznych - dodał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':