Od połowy lat 90 CBOS pyta w sondażach Polaków o to, co mają u siebie w domach, a na co ich nie stać. Tegoroczne wyniki nie dają odpowiedzi na pytanie, na ile kryzys odstraszył nas od zakupów (rok temu nie było badania), ale jest wyraźnie lepiej, niż w czasie ostatniego sondażu w 2006 r. I zarazem najlepiej w historii.
Na co w ciągu ostatnich 12 miesięcy Polakom nie wystarczyło pieniędzy? 41 proc. badanych wskazało, że na urlop czy wakacje dzieci. To dużo, ale zdecydowanie mniej niż w np. 2002 r. (60 proc.). Także 41 proc. badanych przyznało, że zabrakło im na kupno sprzętów domowych (w 2002 r. - 58 proc.). Co czwarty Polak przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie starczyło mu pieniędzy na książki, czasopisma czy kino lub teatr, ale to wynik niemal o połowę lepszy niż w latach 90. (patrz wykres).
W ciągu ostatnich 12 miesięcy kupno leków było finansowym problemem dla 25 proc. badanych, świadczenia mieszkaniowe - dla 18 proc., a wydatki związane z nauką sprawiały kłopot 12 proc. ankietowanych.
W sumie CBOS sprawdził dziewięć dziedzin życia - w każdej było lepiej niż w poprzednim badaniu.
Sondaż pokazuje też, co jest w gospodarstwie domowym przeciętnego Polaka. Króluje pralka automatyczna (obecna w 91 proc. domów) i telefon komórkowy (84 proc.). Komórki już trzy lata temu zdetronizowały telefony stacjonarne, których od sześciu lat ubywa (do 62 proc. obecnie).
Częstsze od telefonów stacjonarnych są nawet
samochody - co najmniej jeden jest w 63 proc. gospodarstw domowych.
Coraz powszechniejszy jest internet - dostęp do sieci w swoim domu deklaruje 58 proc. badanych. Komputer stacjonarny wymienia 54 proc., a laptop - 32 proc.
Dobrem
luksusowym pozostaje zmywarka do naczyń, którą ma 16 proc. gospodarstw. To - zwraca uwagę CBOS - będzie się zapewne zmieniało (podobnie jak upowszechnił się aparat cyfrowy), elitarne pozostanie natomiast posiadanie działki z domkiem letniskowym. Dziś ma ją 13 proc. rodzin.
CBOS pytał też o styl życia - i jak wpływają nań braki w portfelu. Powszechne jest dawanie prezentów (wręcza je 80 proc., dla 14 proc. to wydatek za duży). 35 proc. Polaków nie stać na cotygodniowe wyjście do restauracji czy dyskoteki, a 25 proc. na zaproszenie rodziny/znajomych na
obiad.
Zadowoleni mogą być fryzjerzy - przybyło strzygących się co najmniej raz na kwartał. Sześć lat temu było ich 53 proc., teraz już 64 proc.
CBOS, 4-10 marca, próba reprezentatywna 995 osób