Widział pan w TVN prof. Gapika w akcji? - Mogę tylko powiedzieć, że to, co widzieliśmy w telewizji, było szokujące. Zostały przekroczone zasady obowiązujące psychoterapeutę. Bo terapeuta musi poinformować klienta, jak będzie wyglądało badanie. Klient wyraża zgodę albo nie. I terapeuta musi to uszanować.
Profesor powinien być odsunięty od zawodu? - Nie chcę tego komentować, bo mamy zbyt mało informacji. Mam tylko nadzieję, że cała ta sprawa nie podważy zaufania do lekarzy seksuologów. Bo ludzie przychodzą do nas z realnymi problemami. I my potrafimy im pomóc.
Z czym przychodzą do seksuologa mężczyźni? - Z zaburzeniami. W młodym wieku najczęstszy jest przedwczesny wytrysk wynikający np. ze stresu: nie wiem, jak to ma wyglądać, nie wytrzymam napięcia. Przedwczesny wytrysk na początku jest zjawiskiem fizjologicznym i mija po uporządkowaniu relacji partnerskich i opanowaniu stresu. Ale jeżeli stres się nasila od kontaktu do kontaktu, to przejściowe zaburzenie może się utrwalić.
W starszym wieku dominują zaburzenia erekcji. To wpływ leków, używek, zmian naczyniowych, cukrzycy, nadciśnienia.
Co ma seksuolog do nadciśnienia? Może pan najwyżej wysłać pacjenta do kardiologa. - I zasugerować zmianę leków, jeśli wiem, że ich działanie uboczne powoduje zaburzenia erekcji. Ale bywa odwrotnie: widzę mężczyznę z zaburzeniami erekcji, u którego podejrzewam schorzenia naczyniowe. A od momentu wystąpienia zaburzeń erekcji do choroby niedokrwiennej lub zawału mija średnio rok. Czyli jestem w stanie w miarę szybko skierować pacjenta na terapię, która może wyeliminować ryzyko zawału.
Ogląda pan penisy? - To część badania.
Po co? - Bo np. defekt anatomiczny może powodować przedwczesny wytrysk albo bolesność przy współżyciu.
Pomaga pan sobie wziernikiem? - Najczęściej wystarczy obejrzeć. Ale jeśli u starszych mężczyzn jest jakaś deformacja, należy obmacać prącie, bo mogą być zwłóknienia, np. w przebiegu choroby Peyroniego, która charakteryzuje się skrzywieniem prącia i bolesnym współżyciem. Tu badanie dotykowe jest niezbędne.
Ale pacjent jest informowany, na czym badanie polega i czemu służy. To podstawa.
Faceci się krępują? - Niektórzy są wręcz przerażeni. Ale nie spotkałem się z problemem, żeby pacjent oponował. Informacja jest podstawą, pacjent jest partnerem lekarza w procesie leczenia.
U młodych chłopców też się ogląda prącie? - Również. Obecność załupka czy stulejki, a to nie są rzadkie schorzenia, nie może być stwierdzona tylko na podstawie wywiadu. Stulejka to zbyt wąski napletek, który nie jest w stanie zsunąć się z żołędzi, próba stosunku może być bolesna. A jeśli się uda zsunąć napletek, może się nie dać go odprowadzić. Wtedy konieczna jest szybka interwencja chirurgiczna, bo jest przekrwienie, ból.