Na środowej konferencji Business Centre Club, Krajowa Izba Gospodarcza, Forum Obywatelskiego Rozwoju i Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedstawiły m.in. historie przedsiębiorców i urzędników, którym przytrafiło się zostać podejrzanymi (czasem z powodu lokalnych lub politycznych rozgrywek, nie rzeczywistych win). Byli aresztowani w świetle kamer, opisywani w mediach jako przestępcy. Spędzali wiele miesięcy w areszcie, gdzie siedzieli nie wiadomo po co, bo nikt ich nawet nie przesłuchiwał. W tym czasie ich przedsiębiorstwa popadały w długi i plajtowały.
Sprawy często nie kończyły się aktem oskarżenia, choć zanim je umarzano, żyli latami z piętnem podejrzanego. A jeśli zajmował się nimi sąd, procesy trwały latami. Np. Janusz Lewandowski (dziś europoseł) 16 lat czekał na ostateczne uniewinnienie.
Organizatorzy konferencji mieli do władzy 11 postulatów. Zaapelowali do władz m.in. o: - Ochronę godności i prywatności osób zatrzymywanych lub rewidowanych, - Rozsądne stosowanie aresztów tymczasowych, - Stworzenie aresztowanym przedsiębiorcom możliwości przekazania w inne ręce spraw prowadzonych przez nich firm - Racjonalne ustalenie wysokości zabezpieczeń majątkowych i uwzględnianie poręczeń, - Wprowadzenie procedur dyscyplinarnych wobec winnych nadużywania władzy, - Szanowanie zasady domniemania niewinności, - Weryfikację kompetencji biegłych sądowych (wielu opiera swoje ekspertyzy na wiedzy ekonomicznej nabytej w PRL), - Odejście od zasady formalizmu procesowego (odrzucanie wniosków przedsiębiorców z przyczyn formalnych, bez merytorycznego ustosunkowania się do sprawy), - Wprowadzenie przepisów ograniczających długość postępowania.
Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zapowiedział, że przyśle wyczerpującą odpowiedź autorom apelu. "Gazeta" spytała go już teraz, co można zrobić
Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości:
Realizacja postulatów w dużym stopniu zależy od stosowania już istniejącego prawa. Postulat przeprowadzania zatrzymania podejrzanych z poszanowaniem ich godności i prywatności jest słuszny. Podobnie ten o zasadach przekazywania mediom materiałów z tych czynności. Rząd przygotował wiele projektów ustaw zmierzających do stworzenia lepszych gwarancji dla podejrzanych, w tym tymczasowo aresztowanych. Efekt? M.in. nowelizacja kodeksu postępowania karnego tak, by areszt stosowany był racjonalnie i by zminimalizować przypadki jego nadmiernego przedłużania. Jest już przepis zobowiązujący sąd, by - gdy aresztowanym jest przedsiębiorca lub członek organu zarządzającego firmą - na wniosek aresztowanego zawiadamiać osobę zarządzającą przedsiębiorstwem.
Nadużycia władzy to przestępstwo. Jeśli chodzi o odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariuszy, to jej egzekwowanie uzależnione jest od sprawności mechanizmów nadzoru w sądownictwie i prokuraturze.
Jeśli chodzi o jakość ekspertyz biegłych, prowadzimy prace nad projektem ustawy o biegłych sądowych. Chcemy, by biegłymi były osoby o najwyższych kwalifikacjach. Co do edukacji ekonomicznej sędziów i prokuratorów, to Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury prowadzi takie szkolenia. A np. Komisja Nadzoru Finansowego zorganizowała też seminarium o przestępstwach na rynku kapitałowym.
System opłat w sprawach cywilnych usprawni przygotowywany obecnie w ministerstwie projekt zmieniający ustawę o kosztach sądowych, który realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z kwietnia 2008 r.
Postulat odejścia od formalizmu procesowego w sprawach cywilnych z udziałem przedsiębiorców realizuje projekt przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego przy ministrze sprawiedliwości. Proponuje m.in. likwidację postępowania odrębnego w sprawach gospodarczych i poddanie ich mniej rygorystycznym regułom postępowania cywilnego, a także uproszczenie i przyspieszenie postępowania.
Uproszczenia i przyspieszenia postępowania karnego oczekuję w związku z pracami Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.
Ale pamiętajmy, że wszyscy, w tym przedsiębiorcy, są równi wobec prawa. Nikt nie może być przez nie lepiej czy gorzej traktowany.