http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kochaj bliźniego swego, jak Jaruzelskiego

Waldemar Kuczyński
2010-04-02, ostatnia aktualizacja 2010-04-02 12:16

Mija piąta rocznica śmierci Jana Pawła Drugiego i mnożą się komentarze o tym, co nam po Papieżu zostało.

Waldemar Kuczyński, ekonomista, publicysta
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Waldemar Kuczyński, ekonomista, publicysta
Na pewno zostały wzruszające do dziś i silne wspomnienia. Z dnia, kiedy dowiedzieliśmy się, że wybrano Karola Wojtyłę, z pierwszej pielgrzymki, trochę też z tych po stanie wojennym, mniejsze z tych po 1989 roku i znowu silne wzruszenie w dniu śmierci i pogrzebu papieża. To jest oczywiste.

Czy staliśmy się dzięki temu Polskiemu Pontyfikatowi lepsi, jako społeczność? Moim zdaniem ani trochę. Pod tym względem spłynął on po nas, jak woda po gęsiach. Nie widzę pokolenia JPII, któreby wyróżniało się czymś widocznie odmiennym i lepszym. Ja z tego powodu szat nie rwę, bo uważam, że to jest jakoś normalne. Jest wielki człowiek i jest jeszcze większy, zewsząd nacierający świat. Wielki człowiek umiera, a świat zostaje i to on nas kształtuje przedewszystkim.

Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego mimo kilkudziesięciu lat dawania świadectwa przez Naszego Papieża boskiemu przykazaniu "kochaj bliźniego swego, jak siebie samego" i dawania go także wobec osób, których czyny były trudne do oceny, dlaczego tak wielu katolików w Polsce, w tym przyznających się głośno do wiary polityków i osób z kręgów opiniotwórczych swoim postępowaniem daje świadectwo, jakby kierowało się przykazaniem: "Kochajcie bliźniego swego, jak my Jaruzelskiego".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':