http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W Wielki Czwartek o skandalach pedofilskich

Katarzyna Wiśniewska, pr, biel, KAI
2010-04-02, ostatnia aktualizacja 2010-04-01 20:00

W dniu ustanowienia kapłaństwa i Eucharystii wielu biskupów nawiązało w homiliach do ujawnionych ostatnio skandali.

Biskup ma
Fot. CHRISTIAN CHARISIUS REUTERS
Biskup ma "obowiązek powiadomienia władz świeckich o domniemanym przestępstwie"
W marcu Benedykt XVI napisał list do katolików w Irlandii, w którym potępił pedofilię. Ale członkowie irlandzkiej organizacji skupiającej ofiary księży pedofilów zarzucili Benedyktowi XVI, że ukrywanie skandali pedofilskich nazwał wypaczeniem, podczas gdy była to taktyka Kościoła.

Polscy biskupi nie mówili wczoraj o winie hierarchów tuszujących przypadki pedofilii, ale o samych księżach pedofilach.

Abp Józef Życiński apelował, by komentując dramat molestowanych dzieci, nie stosować odpowiedzialności zbiorowej. - W jakim stopniu kleryk drugiego roku z Lubartowa czy Kraśnika ma obowiązek tłumaczyć się z dramatów, z tragicznych wydarzeń, które 30 lat temu miały miejsce w Milwaukee? - pytał w archikatedrze lubelskiej. Historię księdza, który molestował uczniów szkoły dla głuchoniemych w Milwaukee, opisał niedawno "New York Times".

Abp Życiński dodał: - Zachowując wrażliwość dramatu i potępiając każdą formę zła i nadużycia instrumentalnego osoby ludzkiej, kimkolwiek byłby nadużywający, musimy równocześnie dążyć w stronę pełnej prawdy.

Lubelski metropolita podkreślił, że "duchowni byli uwikłani w 2 proc. przypadków pedofilii w Stanach", a "pozostałe 98 proc. to inne grupy społeczne".

- Tu nie chodzi o to, by sobie poprawiać samopoczucie i mówić: "a to oni", i wyliczać, kto jest najgorszy, ale by nie sprowadzić dramatu do poziomu polowania na kozła ofiarnego. Przeżywając dramat każdego skrzywdzonego, pochylając się z bólem i szacunkiem nad każdym ludzkim cierpieniem, tym bardziej uderzającym w niewinne dzieci, musimy widzieć pełnię obrazu - tłumaczył.

Podobne tony pojawiły się w kazaniu abp. Kazimierza Nycza. - Nie wolno zamykać oczu na pojedyncze przypadki, Kościół nie będzie ustawał w nazywaniu zła po imieniu - zapewnił w katedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Ale zarzuty, jakoby Benedykt XVI brał udział w tuszowaniu skandali seksualnych, uznał za "nieprawdziwe i niesprawiedliwe", a uogólnienia na temat pedofilii w Kościele "czymś okropnym": - Trzeba mówić takim próbom uogólnienia "nie" w imię prawdy i sprawiedliwości.

Wczoraj przed południem w świątyniach odprawiano msze krzyżma. Księża odnowili swoje przyrzeczenia.

Prymas Henryk Muszyński na mszy w katedrze gnieźnieńskiej mocno stwierdził, że afery pedofilskie z udziałem duchownych "godzą w świętość Chrystusowego Kościoła".

- Kiedy młodzi ludzie to słyszą, to jest to dla nich bardzo często zaprzeczenie wyznania naszej wiary. Nie ulega wątpliwości, że grzech jest zdradą Kościoła, ale to wcale nie oznacza, że grzesznicy czynią Kościół grzesznym. Święty Kościół grzesznych, ułomnych ludzi. On jest święty nie dlatego, że ludzie są święci. On jest święty dlatego, że w nim mieszka Święty Bóg - powiedział abp Muszyński.

Kard. Stanisław Dziwisz w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach nie mówił za to o atakach na Kościół, ale tylko o grzechu księży pedofilów. - Bolejąc nad rzeczywistymi winami i zaniedbaniami ludzi Kościoła, naszych współbraci, powinniśmy tak żyć i tak pełnić naszą posługę, by ukazywać naszym wiernym piękno i świętość Chrystusowego kapłaństwa - wzywał krakowski metropolita.

I przekonywał, że "Kościół potrzebuje kapłanów czystego, przejrzystego serca, zdolnych do prawdziwej miłości i bezinteresownej służby bliźnim".

W liście Episkopatu do kapłanów znalazła się przestroga, że skoro razi nas "przekupstwo w różnych instytucjach" oraz brak kompetencji wśród nauczycieli i wychowawców, to "jeszcze bardziej powinien nas razić brak świętości życia i wierności w realizacji naszego powołania kapłańskiego".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':