http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Powinność Lecha Kaczyńskiego

Mirosław Czech
2010-03-31, ostatnia aktualizacja 2010-03-31 19:35

Z Kancelarii Prezydenta dobiegły dwie wiadomości - dobra i zła. Dobra - wszystko wskazuje na to, że Lech Kaczyński pojedzie do Moskwy na obchody 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej i nie ma nic przeciwko obecności gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Zła - to obcesowość prezydenckich urzędników wobec byłego prezydenta.

Mirosław Czech
Fot. Pawel Kiszkiel / AG
Mirosław Czech
Władysław Stasiak, szef kancelarii, zapowiedział, że jeśli Lech Kaczyński do Moskwy pojedzie, to również dla generała "znajdzie się miejsce" w samolocie. Jaruzelski odparował, że "nie jest walizką". Riposta w sam raz do sztambucha prezydenckich urzędników.

Prezydent Kaczyński uzależnia swój udział w uroczystościach od miejsca, które organizatorzy przewidzieli dla naszej delegacji. Ma rację, bo nie powinna powtórzyć się sytuacja sprzed pięciu lat, gdy jego poprzednika ustawiono w trzecim rzędzie, a prezydent Putin nie wspomniał o wkładzie Polski w zwycięstwo nad III Rzeszą.

Dzisiaj warto docenić to, że wbrew początkowym zapowiedziom Rosjanie oficjalnie zaprosili polskiego prezydenta. I że w obchodach weźmie udział delegacja polskich kombatantów.

Wśród nich będzie gen. Jaruzelski - jeden z niewielu już żołnierzy II wojny i zarazem przywódców państw. Prezydent Kaczyński powinien uznać, że uhonorowanie generała będzie hołdem złożonym także innym kombatantom.

Lech Kaczyński nie powinien słuchać podpowiedzi "życzliwych", którzy namawiają go, by na moskiewskie uroczystości i udział gen. Jaruzelskiego spojrzał z wyborczego punktu widzenia. Jako na gest zwiększający szanse na poparcie wyborców lewicowych podczas drugiej tury elekcji prezydenckiej.

Pomoże jak umarłemu kadzidło. W sprawie obchodów wojny najmniej dziś potrzeba kalkulacji partyjnych i wypuszczania fałszywych sygnałów do polskiej i międzynarodowej opinii publicznej.

Prezydent Kaczyński powinien być 9 maja w Moskwie, bo to święto przede wszystkim byłych żołnierzy. Wraz z innymi przywódcami powinien zademonstrować światu, że olbrzymie ofiary tej wojny nie poszły na marne.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':