http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Enion zapłaci karę, bo odmawiał bonifikat po styczniowych awariach

Dorota Steinhagen, Częstochowa
2010-03-31, ostatnia aktualizacja 2010-03-31 13:40

Aż dwa postępowania o ukaranie koncernu energetycznego z południowej Polski wszczął Urząd Regulacji Energetyki. Oba po styczniowych awariach, w czasie których ćwierć miliona ludzi musiało żyć bez prądu

Odbiorcom, którzy nawet dwa tygodnie nie mieli prądu, a razem z nim często także ogrzewania i wody, od zakładu energetycznego należy się bonifikata. Wynosi pięciokrotność ceny niedostarczonej energii. Jeszcze w styczniu poszkodowani zaczęli się zgłaszać do Enionu w wnioskami o jej naliczenie. Enion najpierw stosował wewnętrzną instrukcję pouczającą pracowników koncernu jak odpowiadać klientom, by im za szybko nie odpowiedzieć. (więcej przeczytaj tutaj)

URE zainteresował się instrukcją i uznał, że jest niezgodna z prawem - może powodować, że odpowiedź padnie po 30. dniach, które minister gospodarki daje na rozpatrzenie wniosku. Wówczas Enion zmienił taktykę - zaczął odpowiadać szybko, ale odmownie: przedsiębiorstwo nie wypłaci bonifikat, bo zawiniła siła wyższa, czyli katastrofalne warunki atmosferyczne, "których pojawienia się nie można było przewidzieć i których skutkom nie można było zapobiec".

URE takie postępowanie też się nie spodobało - bonifikata należy się niezależnie od przyczyn awarii - i zażądało od firmy wyjaśnień. - Enion poinformował nas, ze do przedsiębiorstwa wpłynęło 650 wniosków o bonifikaty, a w 35 przypadkach odpowiedzi zostały udzielone - informuje Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE. - Dlatego prezes URE podjął decyzje o wszczęciu postępowania o ukaranie przedsiębiorstwa za odmowę wypłaty bonifikat. Taka kara może wynosić do 15 proc. ubiegłorocznych przychodów Enionu.

Jak informuje Głośniewska, Urząd rozważa także, czy kary nie zastosować także indywidualnie wobec osoby odpowiedzialnej za decyzje, by wypłaty bonifikat odmawiać. Taka kara może wynosić nawet trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia takiej osoby. Postępowanie ma odpowiedzieć, kto w Enionie jest odpowiedzialny za niezgodna z prawem decyzję.

Enion może zapłacić także kolejną karę w tej samej wysokości 15 proc. ubiegłorocznych przychodów. Tym razem za niewystarczającą dbałość o stan linii energetycznych. Po styczniowych awariach Urząd sprawdzał, czy faktycznie tylko aura ponosi odpowiedzialność za rozmiar styczniowych awarii. - To postępowanie wyjaśniające było prowadzone w całej Polsce, bo nie tylko w województwie śląskim i małopolskim mieliśmy do czynienia z awariami - tłumaczy Głośniewska. - Enion jest jednym z trzech przedsiębiorstw w kraju, w których stwierdziliśmy uchybienia w utrzymaniu linii. Dlatego prezes URE podjął decyzje o wszczęciu kolejnego postępowania o ukaranie koncernu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':