W najnowszym raporcie AI nie uwzględnia Chin. Oczywiście nie dlatego, że Pekin zniósł karę śmierci, lecz z powodu całkowitego braku danych, które traktowane są w Chinach jako tajemnica państwowa i utajniane. Chińczycy nie podają ani liczby wydanych wyroków ani wykonanych egzekucji.
Do tej pory AI publikowała własne szacunki dotyczące liczby egzekucji w Chinach, zestawiając dane z różnych źródeł. I zawsze podkreślała, że prawdziwe liczby są na pewno wyższe. W tym roku nie podała szacunków natomiast skrytykowała Pekin za utajanie danych.
W Chinach kara śmierci orzekana jest z 68 paragrafów, również za korupcję i przemyt narkotyków, i wyroków wykonuje się więcej niż w pozostałych państwach razem wziętych. Chcąc poprawić swój wizerunek, trzy lata temu Pekin ogłosił, że ogranicza karę śmierci. AI nie bardzo w to wierzy. - Chińskie władze twierdzą, że egzekucji jest mniej. Jeśli to prawda, to czemu nie chcą ujawnić, ilu ludzi straciły? - pytał prezentujący raport Claudio Cordone, który pełni funkcję sekretarza generalnego Amnesty International
Prowadzona od lat kampania AI przeciw karze śmierci przynosi pewne efekty. "Świat odrzuca ją jako zawstydzający zwyczaj, tak jak kiedyś odrzucił niewolnictwo i apartheid" - czytamy w komunikacie AI. W 2009 roku była wykonywana tylko w 18 krajach, głównie w Azji, Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie oraz w
USA. Nie licząc Chin, stracono 714 ludzi, którzy zostali rozstrzelani, powieszeni, zabici zastrzykiem trucizny, ścięci, ukamienowani lub straceni na krześle elektrycznym. W czołówce są
Chiny,
Iran, Arabia Saudyjska. Najwyższy wymiar kary stosuje też
Irak, gdzie w ubiegłym roku stracono 120 osób.
Na drugim miejscu jest Iran z 338 egzekucjami - co trzecia została przeprowadzona w ośmiu tygodniach po stłumieniu protestów po wyborach prezydenckich w czerwcu 2009.
Iran oraz Arabia Saudyjska jako jedyne tracą nieletnich. Wydaje się, że od kary śmierci powoli odchodzą USA - przypadki pomyłek sądowych i uniewinnienia po latach powodują, że społeczeństwo jest coraz mniej przychylne karze śmierci: w zeszłym roku wykonano 52 egzekucje, czyli o połowę mniej niż dekadę temu.
W 2009 roku zniesienie kary śmierci ogłosiły Burundi i Togo. W Europie karę śmierci stosuje tylko
Białoruś, ale w ubiegłym roku nikogo tam nie stracono.