http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Koledzy, którzy mnie krzyżują

Violetta Szostak
2010-04-02, ostatnia aktualizacja 2010-04-02 18:19

Tłumaczę im: "Słuchajcie, jak mnie uderzacie, to nie musicie z całej siły". Ale wiadomo, nerwy, oni nad sobą nie panują

Ziemowit Howadek w poznańskim misterium gra Jezusa
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Ziemowit Howadek w poznańskim misterium gra Jezusa
Ziemowit Howadek pracuje jako informatyk w banku
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Ziemowit Howadek pracuje jako informatyk w banku
Weronika Pawlaczyk wciela się w postać Marii Magdaleny
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Weronika Pawlaczyk wciela się w postać Marii Magdaleny
Weronika Pawlaczyk jest studentką anglistyki na uniwersytecie w Poznaniu
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Weronika Pawlaczyk jest studentką anglistyki na uniwersytecie w Poznaniu
Anna Łozińska w poznańskim misterium gra Maryję
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Anna Łozińska w poznańskim misterium gra Maryję
Anna Łozińska na co dzień opiekuje się dziećmi w domu dziecka
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Anna Łozińska na co dzień opiekuje się dziećmi w domu dziecka
Piotr Witoń gra Piłata
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Piotr Witoń gra Piłata
Piotr Witoń prowadzi agencję reklamowo-artystyczną
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Piotr Witoń prowadzi agencję reklamowo-artystyczną
Jezus: To nie moja krew, to triki teatralne

Jezus ma 45 lat, zaczyna siwieć. Jest kawalerem, mieszka z mamą, siostrą i szwagrem. Chciał być księdzem, został informatykiem, pracuje w banku. Fascynuje go buddyzm i fizyka. Dba o sylwetkę, korzysta z siłowni przy duszpasterstwie, biega. Ma słabość do coca-coli. Znajomi mówią o nim: - Niesłychanie spokojny człowiek, sympatyczny, skryty.

Wstąpił do seminarium. - Ale widocznie Panu Bogu byłem potrzebny gdzie indziej - mówi. Nie dopuszczono go do święceń. - Właściwie do tej pory nie znam powodów. Nie pasowałem do schematu, tak to sobie tłumaczę.

Temat pracy magisterskiej na teologii: związki między medytacją buddyjską a chrześcijańską. - Stwierdziłem, że coś jest w medytacji buddyjskiej ważnego, co być może w chrześcijaństwie zostało gdzieś zakopane głęboko pod ziemią.

Pracę pisał u ks. Tomasza Węcławskiego, który niedawno wystąpił z Kościoła i dokonał aktu apostazji. - Śledziłem to, on nie tylko odłączył się od Kościoła, ale nawet nie wierzy w Chrystusa jako Boga. To jest przejmujące. Że poszedł w takim kierunku, aż tak... Jeśli Chrystus nie był Bogiem? To nie ma historii zbawienia, żadnej nadziei. Co pozostaje? Nie wyobrażam sobie...

Pracuje na etacie w Gospodarczym Banku Wielkopolski SA. - Jezus? Nie wiem... Nie odpowiadamy za to, co robią nasi pracownicy po godzinach, wiem, że biegają w maratonach i mają różne pasje - odpowiada rzecznik prasowy banku.

Po chwili oddzwania: - Tak, pracuje u nas! Kadrowa go zna. Zaskoczyła mnie pani, tym bardziej że informatycy kojarzą się zwykle z dużym luzem, on jest inny - tłumaczy.

- Sumienny - ocenia go szef. - Nie musi się za bardzo charakteryzować

Koledzy z banku do pasji Ziemowita Howadka podchodzą z szacunkiem. Od 13 lat gra Jezusa.

Kiedy zagrał pierwszy raz, miał lat 33.

- Reżyser zapytał mnie, czy nie zagrałbym głównej roli. "Daję ci jeden dzień, zastanów się". Od razu wiedziałem, że się zgodzę - opowiada Howadek.

- Miałem na oku karmelitę, bardzo był podobny do Jezusa, ale jakoś nie chciał, chyba tego nie czuł. Wybrałem Ziomka, znałem go od lat i też jest podobny, prawda? - dopowiada Artur Piotrowski, reżyser i główny twórca Misterium Męki Pańskiej, które od 1998 roku wystawiane jest na Cytadeli w Poznaniu.

Zaczęło się jako spontaniczne przedsięwzięcie młodych z duszpasterstwa salezjanów - dziś reklamuje się na plakatach jako "największe widowisko pasyjne w Europie". Co roku ogląda je kilkadziesiąt tysięcy widzów - organizatorzy szacują, że nawet 100 tysięcy. Ludzie przyjeżdżają z całej Polski. "Z myślą o mieszkańcach Warszawy i okolic PPKS Warszawa jako Oficjalny Przewoźnik Misterium organizuje specjalne przejazdy komfortowymi autokarami". Widowisko wydano na DVD - na płycie m.in. "12-kamerowa realizacja TV z zapierającymi dech w piersiach ujęciami ze śmigłowca". W tym roku sceny drogi krzyżowej można było oglądać na ustawionym na Cytadeli telebimie. Reżyser zdradza dalsze plany: za rok chciałby wystawić misterium na Służewcu w Warszawie.

Misterium ma swoich ludzi od "kontaktu z mediami". Telefon do "Gazety": - Czy nie chcielibyście zrobić wywiadu z Jezusem Chrystusem?

Kiedy przychodzę na spotkanie, Jezus nie skończył jeszcze udzielać wywiadu innemu dziennikarzowi.

- Pan lubi udzielać wywiadów?

- Wolałbym, żeby było tego mniej. Szczególnie tego ostatniego dnia chciałbym mieć spokój, niestety, od kilku lat jest to niemożliwe, jakaś gazeta nagle się budzi, że potrzebują na jutro wywiad z Jezusem, ktoś chce sesję zdjęciową, jeszcze jakieś nagrania z telewizjami. I taki zmęczony po tym szale z mediami wychodzę na misterium.

- Co pan czuje, kiedy wychodzi jako Jezus i widzi tłumy?

- Ja nie mam właściwie czasu na żadną refleksję, muszę się skupić na tym, żeby jak najlepiej zagrać.

- To dla pana zadanie aktorskie?

Źródło: Duży Format
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':