Czy pies ma duszę?
- Tak. Pies, kot, cielak, prosiaczek. Wszystkie mają. Boją się jak my, cierpią i czują jak my, czekają, ufają jak my, kochają. Jak my mają rodziców.
Przecież człowiek, pies, kot czy prosiak - wszyscy wyszliśmy spod jednej ręki Stwórcy. Dokładnie to samo tchnienie życia (bibl. Nefäsh) w nich i w nas. I nie po to Bóg je powołał, by zapełniały nasze żołądki, lecz nasze serca.
Dlaczego zatem księża w Polsce - pytani, czy zwierzęta mają duszę - tak rzadko odpowiadają twierdząco?
- To nie jest takie proste jak założenie psu smyczy i wyjście z nim na spacer. Proszę sobie wyobrazić - Kościół mówi, że w porządku - psy, koty, ptaki mają taką samą duszę jak my, ludzie... I co dalej? Więc w sumie bezpieczniej mówić za Kartezjuszem, że coś tam może i czują, ale nie tak do końca. Nie tak jak my, ludzie. Więc nie ma czym zawracać sobie głowy.
Domyślam się, że w razie przyznania zwierzakom duszy powstałoby spore zamieszanie.
- Weźmy choćby banalny przykład święconki wielkanocnej. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego... i spadające krople wody święconej. Na kawałek boczku, szynki, jajka... Na całkiem spory kawałek cierpienia ukrytego w nich.
By nie wspomnieć już o rzeczach naprawdę drastycznych, paradoksalnych, kiedy na przykład ksiądz najpierw błogosławi myśliwych, a potem ich ofiary, zwierzęta zabite bronią tychże myśliwych. I robi to na dodatek w imię Jezusa. Bolesny paradoks.
A co mówią nam księża?
- Wielu twierdzi, że zwierzaki duszy nie mają. Tak ich uczono. W najlepszym razie mówią niektórzy o szacunku w stosunku do zwierząt. I dzięki Bogu, że to mówią.
Zaskoczył mnie krzyż - logo na stronie internetowej animal pastora. Zwierzęta wokół ukrzyżowanego Jezusa
- Pomysł był mój, a rysunek wykonała młoda rosyjska artystka. Mam do niego prawa autorskie. Obraz zawiera kilka przesłań, które są dla mnie ważne. Jest w nim miejsce na historię, tradycję. Są też elementy z tradycją zrywające. Jak na przykład Jezus odrywający rękę od krzyża.
To może niektórych wierzących wręcz zaszokować.
- Ukrzyżowany Chrystus odrywający od krzyża rękę? On odrywa ją, by podać przytulonym do niego i szukającym pomocy zwierzętom. On nie pozostaje na krzyżu niewzruszony.
Pod krzyżem według tradycji jest miejsce dla umiłowanych przez Jezusa szczególnie osób, Maryi, matki Jezusa, i św. Jana Ewangelisty. Pod moim krzyżem w roli reprezentującej zwierzęta, pies i kot.
Według starych religii egipskich na Sądzie Ostatecznym pojawią się też zwierzęta, a jedno z ostatnich pytań, jakie zada się człowiekowi, będzie: jaki byłeś wobec zwierząt.
Animal pastor. Czyli kto?
- Pastor nie w sensie przynależności do konkretnej wspólnoty wyznaniowej, lecz pastor w jego najgłębszym, uniwersalnym znaczeniu: duszpasterz, towarzysz drogi istot obdarzonych duszą. Ktoś, dla kogo troski istoty zwierzęcej i istoty ludzkiej mają dokładnie tę samą rangę. Ktoś, na kogo obie mogą liczyć. Kto je pobłogosławi, będzie się za nie modlił, kto pomoże w rozwiązaniu problemów. Do kogo, jak do duszpasterza, ze wszystkim mogą się zwrócić.
Jakie jest więc miejsce zwierząt przy człowieku?
- Fatalny jest antropocentryzm, przynajmniej w jego tanim, spłaszczonym wydaniu, który, nawiasem mówiąc, nie jest w ogóle spójny z Biblią. Nie człowiek był ukoronowaniem stworzenia, choć Kościół często z uporem dalej tak twierdzi. Ukoronowaniem stworzenia jest według Biblii szabat, święto, gdzie jest tyle samo miejsca dla człowieka, co i dla zwierzęcia. Od tego wszystko zresztą się zaczęło, m.in. i to, że zwierzaki mają nam służyć. One służą, ale w zupełnie inny sposób. To taka służba, za którą nie ma wynagrodzenia.
Źródło: Duży Format