Do tej pory prokuratorem generalnym był minister sprawiedliwości. Od 1 kwietnia wchodzi w życie ustawa rozdzielająca te funkcje. - Mam nadzieję, że od tego momentu nikt już nie będzie mógł powiedzieć, że jakaś decyzja prokuratury była spowodowana naciskami czy podpowiedziami - zaczął wczorajszą wspólną konferencję z Seremetem min. sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. I dodał, że rozdzielając prokuraturę od rządu, Polska dołącza do grona krajów o najnowocześniejszych pod tym względem ustawodawstwach.
Mimo rozdziału prokurator pozostanie zależny od ministra, tak w sprawach budżetu, jak i organizacyjnych. To minister wydaje rozporządzenia dotyczące prokuratury. Kwiatkowski i Seremet chwalili siebie nawzajem za doskonałą współpracę przy kilkunastu z nich, w tym kluczowych - o nadzorze zwierzchnim w prokuraturze i regulaminie urzędowania prokuratur. Przygotowywał je rywal Seremeta do fotela prokuratora generalnego Edward Zalewski, który z końcem marca przestanie być szefem Prokuratury Krajowej.
- Pan minister uwzględnił wszystkie moje uwagi - zapewnił Seremet. Uwagi te, jak powiedział, miały na celu to, by prokurator prowadzący sprawę był jak najbardziej samodzielny i by maksymalnie czytelne były zasady odbierania prokuratorowi śledztwa, a także przekazywania go do innej jednostki. Minister uwzględnił też prośbę, by Seremet miał nie pięciu, ale sześciu zastępców. Dwóch z nich jest "z urzędu": Naczelny prokurator wojskowy powołany w porozumieniu z szefem
MON i szef pionu prokuratorskiego
IPN wskazywany przez prezesa Instytutu.
Dziennikarze pytali Seremeta, kogo powoła na pozostałych zastępców? Wcześniej były informacje, że prezydent
Lech Kaczyński wybrał Seremeta, bo dogadali się, że wśród nich będą prokuratorzy związani z "proziobronym" Stowarzyszeniem Prokuratorów "Ad Vocem". Seremet powiedział, że rozmawiając z prezydentem, podał nazwiska, a "prezydent się do nich odnosił". - Niczego nie narzucał - zapewnił.
Dodał, że nie będzie rewolucji kadrowej i czystek. - Moim zadaniem będzie scalenie prokuratury, bo dostrzegam pęknięcie. Nie będę podejmował decyzji na zasadzie etykietek, kto skąd pochodzi - powiedział Seremet. To może oznaczać, że zamierza powołać na przynajmniej jednego zastępcę - i do nowo tworzonej Prokuratury Generalnej - prokuratorów kojarzonych ze Zbigniewem Ziobro i Ad Vocem. Przypomnijmy, że w likwidowanej Prokuraturze Krajowej są m.in. Jerzy Engelking, Bogdan Święczkowski (za
PiS szef
ABW) czy Dariusz Barski.
Seremet do Prokuratury Generalnej powoła kilkudziesięciu prokuratorów. Dziś prokuratorów krajowych jest 72, w tym sześcioro mianowanych już po wyborze Seremeta przez Kwiatkowskiego na wniosek Zalewskiego (do tych nominacji Seremet odniósł się bez entuzjazmu).
31 marca Seremet ma przedstawić prokuratorów, których powoła do Prokuratury Generalnej. Dopiero wtedy może wskazać spośród nich zastępców (na jego wniosek powołuje ich prezydent).
Seremet na nową drogę dostał od ministra figurkę Temidy. Kwiatkowski pochwalił się, że wywalczył dla prokuratury budżet wyższy o kilkanaście milionów od zeszłorocznego. A dla prokuratorów podwyżkę o prawie 1,5 tys zł. I obiecał, że będzie w rządzie ambasadorem prokuratury.