Piętnastoletni afgański chłopiec zginął, a jego matka i siostra zostały ciężko ranne w wybuchu bomby w Atenach. Za zamach odpowiadają prawdopodobnie lewicowi greccy radykałowie, którzy coraz częściej uciekają się do ataków bombowych, od kiedy jeden z nich został zastrzelony przez policję w grudniu 2008 r. Na ogół ich celami są posterunki policji i budynki publiczne. Młody emigrant był ich pierwszą ofiarą