Wojciech Szacki: Ostatni miesiąc zdominowały prawybory w Platformie. Nie było widać ani SLD, ani pana kampanii prezydenckiej... Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu, kandydat SLD na prezydenta: Rywalizację w PO uważam za tzw. prawybory, bo z prawdziwymi nie miały wiele wspólnego. Głosowanie było jawne, wybór odgórnie ograniczony, wynik z góry znany... Natomiast umiejętnie przekonano opinię publiczną, że były to prawybory i stąd zainteresowanie mediów. Ja i mój sztab wiedzieliśmy, że tego nie zmienimy i dlatego ruszyłem w Polskę. W lutym i marcu odwiedziłem 27 miejscowości, spotykałem się ze studentami, z uczniami, działaczami politycznymi i związkowymi. Zostałem królem mediów lokalnych. Udzielałem wywiadów większym i mniejszym gazetom, stacjom radiowym.
Za to w mediach centralnych nie było pana prawie wcale. Rzecznik SLD Tomasz Kalita wysłał skargę do prezesa TVP, że "Wiadomości" o panu milczą. - Nie będę tego komentował.
Komu pan kibicował w platformerskiej rywalizacji? - Od początku wiedziałem, że wygra Komorowski, i jestem gotowy do debaty z nim. To polityk w sprawach obyczajowych konserwatywny, a w gospodarczych - liberalny. Ja jestem socjaldemokratą. Różnice w sprawach światopoglądowych są oczywiste, co pokazały chociażby jego poglądy na in vitro.
PiS uważa, że Komorowski nie powinien być marszałkiem, bo to on wyznacza datę wyborów prezydenckich. Czy Komorowski powinien ustąpić ze stanowiska? - Wszystko da się sprowadzić do absurdu i PiS to czyni. Komorowski nie musi rezygnować z funkcji.
SLD ma kilka procent poparcia, pan podobnie. Promuje pana strona szmajaok.pl, gdzie występuje pan jako miś, a jak się na misia kliknie myszką, obraca głowę ku garnuszkowi z miodem... - Miód jest bardzo zdrowy, to u misia naturalny odruch. Poza tym są na tej stronie inne, ciekawe informacje. Polecam tę stronę.
Z poważniejszych spraw - sondaże pokazują, że wyborcy SLD częściej są zwolennikami niż przeciwnikami rządu. Kiepskie perspektywy dla opozycji. - Takie nastawienie wyborców to problem. Ludzie wciąż widzą w Platformie ochronę przed powrotem PiS, trzeba przekonywać, że to głosowanie na SLD ustrzeże Polskę przed PiS.
PiS, z którym dość zgodnie współpracujecie w mediach publicznych, co nie pomaga Sojuszowi w oczach wyborców... - To typowe dla "Gazety Wyborczej" pytanie. Nie rozróżniacie, co jest koalicją, a co podobnym zachowaniem. Odpowiadam na to: za Platformą ciągnie się wspólna z PiS likwidacja wywiadu i kontrwywiadu, powołanie CBA, działalność
IPN, rozwarstwienie dochodów. A medialne porozumienie z nami zerwała Platforma.
Jaki wynik chciałby pan osiągnąć w pierwszej turze? - Taki, który pozwoli wejść do drugiej. Chcę pokazać, że prezydentura może być obywatelska i europejska, że prezydent może być strażnikiem konstytucji, człowiekiem dialogu, a nie wojny.
Jakie plany na najbliższe tygodnie? Nie żal, że SLD nie miał prawyborów? - My podjęliśmy decyzję w trybie powszechnych konsultacji, zbudowaliśmy porozumienie społeczne wokół mojej kandydatury. Teraz będę kontynuował
podróże po Polsce.
Naprawdę wierzy pan w tę II turę? - W tej sprawie jestem człowiekiem wierzącym.