http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jedzie Jaruzelski, nie jedzie Kaczyński?

pap, es
2010-03-29, ostatnia aktualizacja 2010-03-28 18:17

Gen. Wojciech Jaruzelski został zaproszony do Moskwy na obchody 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. - To okoliczność mająca wpływ na decyzję o udziale prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tej uroczystości - ocenił szef BBN Aleksander Szczygło.

Gen. Jaruzelski
Fot. Michał Mutor / AG
Gen. Jaruzelski
Prezydent Lech Kaczyński
Prezydent Lech Kaczyński
O zaproszeniu dla generała poinformowała agencja RIA Nowosti, cytując Władimira Kożina, szefa wydziału administracyjnego kancelarii prezydenta Rosji. Zaproszonych będzie ośmiu byłych szefów państw, którzy walczyli na frontach II wojny światowej w Europie, m.in. byli prezydenci USA i Francji George Bush senior i Valéry Giscard d'Estaing. Kożin poinformował, że czworo z zaproszonych zapowiedziało przyjazd. Nie wiadomo, czy jest wśród nich generał Jaruzelski. - W tej materii obecnie wypowiadać się nie chcę - powiedział generał.

Do Moskwy zaproszony został również prezydent Lech Kaczyński. W sumie zaproszonych jest 14 urzędujących prezydentów i według Kożina większość z nich potwierdziła już przybycie.

Co zrobi Lech Kaczyński? Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak przypomina, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie z udziałem przedstawicieli MON, MSZ i Urzędu ds. Kombatantów na temat zaproszenia do Moskwy.

Na pytania dziennikarzy, czy prezydent pojedzie do Moskwy, skoro zaproszono gen. Jaruzelskiego, szef BBN Aleksander Szczygło powiedział, że pamięć o żołnierzach i szacunek dla ich walki i wysiłku wymagają, by najwyższy przedstawiciel Polski "był godnie przyjęty i miał możliwość zaprezentowania polskiego stanowiska". Jeśli chodzi o gen. Jaruzelskiego, zaznaczył: - Trzeba pamiętać, iż w jego życiu były dwa okresy: ten do 1945 r., kiedy był żołnierzem, i ten po 1945 r., o którym nie można mówić wiele pochlebnego. Wszystkie szczegóły mają istotne znaczenie dla podjęcia ostatecznej decyzji przez prezydenta.

Kulminacyjnym punktem obchodów 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie będzie wielka defilada wojskowa na placu Czerwonym. Wezmą w niej udział także żołnierze z czterech krajów koalicji antyhitlerowskiej - USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Polski. Z Polski - jak poinformował minister obrony narodowej Bogdan Klich - do Moskwy pojedzie pododdział wojskowy i czterech kombatantów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':