O zaproszeniu dla generała poinformowała agencja RIA Nowosti, cytując Władimira Kożina, szefa wydziału administracyjnego kancelarii prezydenta Rosji. Zaproszonych będzie ośmiu byłych szefów państw, którzy walczyli na frontach II wojny światowej w Europie, m.in. byli prezydenci
USA i Francji
George Bush senior i Valéry Giscard d'Estaing. Kożin poinformował, że czworo z zaproszonych zapowiedziało przyjazd. Nie wiadomo, czy jest wśród nich generał Jaruzelski. - W tej materii obecnie wypowiadać się nie chcę - powiedział generał.
Do Moskwy zaproszony został również prezydent Lech Kaczyński. W sumie zaproszonych jest 14 urzędujących prezydentów i według Kożina większość z nich potwierdziła już przybycie.
Co zrobi Lech Kaczyński? Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak przypomina, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie z udziałem przedstawicieli
MON,
MSZ i Urzędu ds. Kombatantów na temat zaproszenia do Moskwy.
Na pytania dziennikarzy, czy prezydent pojedzie do Moskwy, skoro zaproszono gen. Jaruzelskiego, szef BBN
Aleksander Szczygło powiedział, że pamięć o żołnierzach i szacunek dla ich walki i wysiłku wymagają, by najwyższy przedstawiciel Polski "był godnie przyjęty i miał możliwość zaprezentowania polskiego stanowiska". Jeśli chodzi o gen. Jaruzelskiego, zaznaczył: - Trzeba pamiętać, iż w jego życiu były dwa okresy: ten do 1945 r., kiedy był żołnierzem, i ten po 1945 r., o którym nie można mówić wiele pochlebnego. Wszystkie szczegóły mają istotne znaczenie dla podjęcia ostatecznej decyzji przez prezydenta.
Kulminacyjnym punktem obchodów 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie będzie wielka defilada wojskowa na placu Czerwonym. Wezmą w niej udział także żołnierze z czterech krajów koalicji antyhitlerowskiej - USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Polski. Z Polski - jak poinformował minister obrony narodowej Bogdan Klich - do Moskwy pojedzie pododdział wojskowy i czterech kombatantów.