Naukowcy odkryli na Syberii szczątki wymarłego gatunku człowieka, który wyginął "całkiem niedawno": około 13 tysięcy lat temu. Mimo to trudno ustalić dokładnie, kto konkretnie zesłał go na Syberię. Władze Rosji od razu wydały oświadczenie, że to nie one. Jednak prezydent Kaczyński postanowił dalej nie utrzymywać z Moskwą stosunków, aż
Rosja przyzna się i przeprosi. Widać, jak pochopne było ostatnie osłabienie w Sejmie pozycji
IPN, który w dawnym kształcie na pewno wszcząłby już śledztwo i ustalił winnych wymarcia. Tymczasem naukowcy zachodni każą nam wierzyć, że jakiś człowiek wyginął na Syberii dobrowolnie.