http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wildstein okłada wrogów Pyjasem

Dominika Wielowieyska
2010-03-26, ostatnia aktualizacja 2010-03-26 17:50

"Rzecznicy relatywizacji komunizmu domagają się, aby Pyjas spoczywał w pokoju. Nie chcą zgodzić się na ekshumację jego zwłok, bo w ten sposób IPN mógłby zdobyć argumenty w swojej walce o pamięć" - napisał Bronisław Wildstein. I dzięki temu odkryciu wiemy już, że grono "rzeczników relatywizacji komunizmu" znacząco się poszerzyło m.in. o matkę Stanisława Pyjasa (przekabaconą - zdaniem publicysty - przez stronniczych dziennikarzy), Bogusława Sonika, czy też Liliannę Sonik. Bo każdy kto ma wątpliwości, czy decyzja IPN w sprawie ekshumacji zwłok Stanisława Pyjasa ma sens, jest - zdaniem Wildsteina - wrogiem prawdy.

Dominika Wielowieyska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Dominika Wielowieyska
Jest to obraźliwe dla wielu ludzi, którzy zawsze domagali się wyjaśnienia tego bestialskiego mordu. Ale niezależnie od tego mogą zastanawiać się nad potrzebą ekshumacji. Sam Wildstein zaraz po oświadczeniu IPN w tej sprawie powiedział, że "chodzi o potwierdzenie oczywistości" Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że Pyjas spadł ze schodów. Wiadomo, że został śmiertelnie pobity. Inny przyjaciel zabitego studenta Bogusław Sonik powiedział, że prawda kryje się w strukturach SB, a nie w grobie ofiary. Bo kluczem do sprawy nie jest to jak Pyjas zginął, ale kto go zamordował i kto morderstwo zlecił. Jeżeli prokurator decyduje się naruszyć spokój zmarłego i to wbrew woli rodziny (do czego ma prawo), musi mieć ku temu istotne powody. Tymczasem nikt tych powodów szczegółowych nie zna.

Prezes IPN Janusz Kurtyka często wypowiada się w tej sprawie, zarzucając nas ogólnikami. A przecież nie ma żadnych uprawnień do podejmowania decyzji. O ekshumacji decyduje bowiem prokurator prowadzący sprawę, a ten milczy. Kolega redakcyjny Wildsteina Piotr Semka przyznał w Radiu TOK FM, że dobrze by było, aby ów prokurator przedstawił swoje racje. Czy także Semka znajdzie się na liście "rzeczników relatywizacji komunizmu"? Pewnie tak. Zgodnie z zasadą "Kto nie z nami, ten przeciw nam".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 42 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    57 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':