http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trzecia wojna Sobali w "Trójce"

knysz
2010-03-26, ostatnia aktualizacja 2010-03-25 19:20

Szef radiowej "Trójki" Jacek Sobala najpierw wypowiedział wojnę dziennikarzom, potem słuchaczom. Na końcu Komitetowi Miłośników "Trójki", który zebrał na program w trzy miesiące 700 tys. zł.

Jacek Sobala
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Jacek Sobala
Od kilku tygodni w „Trójce” toczą się negocjacje związku zawodowego dziennikarzy i pracowników Programu 3 z zarządem. Związek domaga się m.in. odwołania szefa „Trójki” Jacka Sobali i zdjęcia z anteny nowego programu publicystycznego, którego prowadzenie Sobala powierzył głównie prawicowym publicystom (Wildstein, Ziemkiewicz, Passent - zrezygnował). W obronie niezależności stacji słuchacze „Trójki” zorganizowali pod jej siedzibą protest. Mieli hasła: „Panu Sobali już dziękujemy” i „Ręce precz od »Trójki «. Dotyczy polityków”.

Teraz Sobala obraził członków założycieli Komitetu (Krystyna Czubówna, Krzysztof Daukszewicz, Michał Ogórek i Zbigniew Zamachowski), że pomagając "Trójce" w publicznej zbiórce pieniędzy na misyjne programy, naprawdę chcieli "Trójkę" sprywatyzować i się na publicznym majątku uwłaszczyć. A ponieważ Sobala im przeszkodził, stąd atak na niego, dziennikarzy i słuchaczy. Sobala nie tłumaczy, że taka prywatyzacja byłaby możliwa, tylko gdyby parlament uchwalił nowe prawo, a prezydent nie zawetował. A nie ma nawet projektu takiej ustawy.

Zamachowski w proteście wycofał w środę z "Trójki" swój głos. Aktor za darmo w 13 wariantach zapraszał do słuchania Programu 3. Mimo to Sobala dżingli z Zamachowskim z anteny nie zdejmuje.

Daukszewicz mówi "Gazecie": - Przypisywanie nam przez pana Sobalę pomysłu prywatyzacji dowodzi, że pan Sobala powinien książki pisać, a nie stacją zarządzać. Z miłości do "Trójki" i z dobrą wolą zaangażowaliśmy się w pomoc stacji. I za to spotykają nas oskarżenia.

Komitet opublikował list, w którym stanowczo zaprzecza, by był pomysł prywatyzacji "Trójki". "Zbiórka publiczna zorganizowana przez nasz Komitet wzięła się z szacunku dla dorobku Programu Trzeciego i z troski o jego przyszłość. Nasza inicjatywa nie miała żadnego związku z jakimś, istniejącym rzekomo planem prywatyzacji tego programu" - czytamy w nim.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    60 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':