http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydent chce zaostrzyć kary za ataki na funkcjonariuszy

PAP
2010-03-25, ostatnia aktualizacja 2010-03-25 15:38

Projekt zaostrzenia odpowiedzialności karnej dla sprawców napaści na funkcjonariuszy państwowych ogłosił w czwartek na konferencji prasowej prezydent Lech Kaczyński.


Fot. ALIK KEPLICZ AP
Podpisany obecnie przez prezydenta i skierowany do Sejmu projekt nowelizacji Kk przewiduje, że za zabójstwo funkcjonariusza państwowego na służbie groziłoby 25 lat więzienia albo dożywocie. Zbrodnią (zagrożoną karą od 3 do 15 lat więzienia) byłaby czynna napaść na funkcjonariusza (dziś od roku do 10 lat), za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza miałoby zaś grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia (obecnie kara od miesiąca do 3 lat).

"Zdarzenia po śmierci podkom. Andrzeja Struja wskazują, że część polskiego świata przestępczego uczyniła sobie swoistą modę z atakowania policjantów" - podkreślił prezydent.

Lech Kaczyński przypomniał, że kiedy był ministrem sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, przedłożono Sejmowi projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1997 r. (uznawanego przez Kaczyńskiego za "bardzo łagodny"). Zaostrzał on odpowiedzialność karną za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Nie został jednak uchwalony, czego Lech Kaczyński - jak powiedział - żałuje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':