http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowe Niemcy w nowej Europie

Jacek Pawlicki
2010-03-25, ostatnia aktualizacja 2010-03-24 22:53

Dziś przywódcy Unii Europejskiej mają rozmawiać w Brukseli o pomocy dla Grecji, której grozi bankructwo.

Jacek Pawlicki
Gazeta Wyborcza
Jacek Pawlicki
Pomoc blokują Niemcy - w zamian za zgodę kanclerz Angela Merkel chce wymóc na partnerach lepszą kontrolę gospodarki eurolandu, by rządy narodowe nie manipulowały wskaźnikami gospodarczymi.

A Grecy przez lata właśnie tak robili. Kilka dni temu Merkel zaproponowała, by łamiących zasady wyrzucać ze strefy euro. Jej minister finansów chce karać państwa nieprzestrzegające zasad zmniejszaniem siły głosu w Unii.

Niemcy grają dziś w Unii tak ostro jak nigdy wcześniej. Kanclerz zmienia dotychczasową formułę działania, zgodnie z którą Berlin płacił na Unię bez szemrania, bo uważał, że samo istnienie wspólnego rynku jest dla niego największą wartością i korzyścią. Tak było przez pół wieku, ale już tak nie będzie. Jak pisze konserwatywny "Frankfurter Allgemeine Zeitung", Niemcy nie mogą sobie pozwolić na stawianie interesów europejskich ponad swoimi, narodowymi.

Być może Berlin odpuści i pieniądze popłyną do Aten. Zasady gry w Unii już jednak zostały zmienione. Niemcy będą walczyć o swoje tak, jak to od lat robią Francuzi, Hiszpanie czy Brytyjczycy. Europa musi się z tym pogodzić. Traktat z Lizbony dał Berlinowi największą siłę głosu w Unii. A Angela Merkel potrafi się rozpychać łokciami.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':