http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Narkomaty" na Ukrainie

PAP
2010-03-24, ostatnia aktualizacja 2010-03-24 10:48

W Doniecku, na wschodzie Ukrainy, pojawiły się automaty sprzedające dopalacze, czyli legalne substancje o działaniu przypominającym działanie narkotyków - pisze w środę dziennik "Hazeta po-ukrainsky".

Minister Zdrowia zapowiada nowe przepisy, które pozwolą na wycofanie z rynku na 18 miesięcy każdej niebezpiecznej substancji
Fot. Albert Zawada / AG
Minister Zdrowia zapowiada nowe przepisy, które pozwolą na wycofanie z rynku na...
Dopalacz/dopalacze.com
Dopalacz/dopalacze.com
Dopalacz/dopalacze.com
Wcześniej na Ukrainie dopalacze można było kupić przez internet oraz w nielicznych sklepach. Teraz ich sprzedaż wyszła na ulice i dopalacze oferowane są w automatach, nazywanych przez mieszkańców Doniecka "narkomatami" - czytamy w artykule.

Gazeta publikuje zdjęcie takiego "narkomatu", na którym widnieją przyciski z symbolami sprzedawanych tam substancji. Za jeden gram dopalaczy trzeba zapłacić równowartość ok. 58 złotych.

Ukraińskie władze nie są w stanie ścigać handlujących tymi środkami ludzi, gdyż nie są one zabronione przez prawo.

Według "Hazety po-ukrainsky" milicja z Doniecka przygotowuje jednak apel do rządu, by dopalacze były traktowane jak narkotyki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':