Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
"Gazeta", podobnie jak na początku lutego, sprawdziła notowania kandydatów na prezydenta w dwóch wariantach - z Bronisławem Komorowskim i Radosławem Sikorskim.
Tuż po rezygnacji Donalda Tuska ze startu w wyborach prezydenckich w kilku sondażach - m.in. "Gazety", ale także CBOS czy "Rzeczpospolitej" - wyraźnie lepiej w konfrontacji z Lechem Kaczyńskim wypadał Sikorski. W naszym badaniu z początku lutego Komorowski z Kaczyńskim zaledwie remisował, a szef
MSZ z satysfakcją przekonywał wtedy, że ważne jest wyraźne prowadzenie już w pierwszej turze.
Zwycięzcą platformerskich prawyborów w oczach Polaków został jednak Komorowski.
W naszym sondażu - przeprowadzonym w weekend, gdy odbywała się debata Komorowski - Sikorski - marszałek Sejmu ma w pierwszej turze 33 proc., drugi jest Lech Kaczyński (21 proc.). Reszta stawki daleko w tyle (patrz wykres). Poparcie poniżej 5 proc. mają Marek Jurek (3 proc.) oraz Ludwik Dorn i Tomasz Nałęcz (po 2 proc.).
W wariancie z Sikorskim (30 proc.) wyraźnie zyskuje Andrzej Olechowski (11 proc.).
- Widać przewagę Komorowskiego zarówno w porównaniu z Sikorskim, jak i z resztą rywali. Marszałkowi bardziej udała się kampania w prawyborach - komentuje wiceszef klubu PO Rafał Grupiński. I dodaje: - Poza tym osłabli kandydaci mniejszych ugrupowań, nieźle wypadł Lech Kaczyński, który zebrał cały twardy elektorat PiS.
- Prezydent ma niezłe poparcie, choć nie zaczął nawet kampanii. Do wyborów jeszcze wiele się zmieni. Duzi będą zyskiwali, mali - tracili. Już dziś nie widać zresztą nikogo, kto mógłby sprawić niespodziankę w pierwszej turze - komentuje rzecznik PiS Adam Bielan.
Kogo wolałby za rywala ze strony Platformy? Bielan: - Radosław Sikorski byłby przeciwnikiem łatwiejszym i wciąż trzymamy za niego kciuki.
W sondażu partyjnym PiS (31 proc.) ma najlepszy wynik od wyborów w 2007 r., ale przewaga PO (48 proc.) wciąż jest bardzo wyraźna.
- Nie widzę sensacji, moim zdaniem to jednorazowy wyskok PiS poza 30 proc., choć być może pomogło to, że ostatnio ciszej jest o Jarosławie Kaczyńskim. Nie było go nawet na debacie o dwuleciu rządu - zaznacza Grupiński.
- Cieszą najwyższe notowania PiS od 2007 r. Musieliśmy konkurować z prawyborami w Platformie i się udało. To nasz zjazd w Poznaniu zwiększył zainteresowanie partią. Wzrost poparcia dedykuję moim kolegom, którzy nie doceniali kongresu - mówi rzecznik PiS Adam Bielan.
To aluzja do słów Pawła Poncyljusza, który po kongresie napisał na Twitterze o "schyłku partii".
Nad progiem wyborczym są jeszcze
SLD (9 proc.), tuż pod znalazł się tym razem
PSL (4 proc.).
Pozostałe partie -
Samoobrona,
SdPl, SD, KPEiR, UPR i Polska Plus mają od 0 do 2 proc. poparcia.