http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szwedzi proszą o eutanazję

Jacek Pawlicki
2010-03-24, ostatnia aktualizacja 2010-03-23 18:36

Dwoje nieuleczalnie chorych Szwedów poprosiło rządową agencję zdrowia o zgodę na eutanazję. Dramatyczny apel ożywiły debatę o eutanazji

Eutanazja
Fot. BE&W
Eutanazja
SERWISY
"Żyję w strachu, że obudzę się, leżąc bez ruchu i możliwości komunikowania się" - zwierzył się dziennikowi "Svenska Dagbladet" Lars-Olov Hammergard. Ten 70-latek od czterech lat choruje na stwardnienie zanikowe boczne. Choć jego umysł pracuje normalnie, ciało stopniowo odmawia posłuszeństwa.

W ostatnich dniach stan pacjenta znacznie się pogorszył i musi mieć stałą opiekę. Tymczasem Hammergard nie chce być podłączany do aparatury podtrzymującej życie, więc napisał do rządowej agencji zdrowia o przydzielenie śmiertelnej dawki usypiających barbituranów. Chciałby je sobie sam wstrzyknąć w wybranym momencie pod nadzorem swego lekarza. Hammergard zagroził, że w przypadku odmowy weźmie sprawy w swoje ręce.

Tydzień temu ta sama szwedzka agencja dostała podobny list od 31-letniej kobiety cierpiącej od dziecka na rzadkie schorzenie neurologiczne. Podłączona od 6. roku życia do respiratora kobieta pisze, że dawno udusiłaby się sama, gdyby mogła. "Sama nie mogę zrobić oddechu. Nie mogę się poruszać" - pisze chora i prosi, by lekarze mogli ją uśpić, a następnie wyłączyli respirator.

Według "Svenska Dagbladet" lekarze są przychylni jej prośbom podobnie jak w przypadku Hammergarda. W obu przypadkach doktorzy zwrócili się jednak z prośbą o zgodę do agencji zdrowia, która może wydać ostateczną decyzję.

Jednak agencja jest sceptyczna, a minister zdrowia Göran Hägglund mówi, że pomoc w samobójstwie jest rzeczą z natury złą.

Po apelu kobiety i Hammergarda szwedzkie media rozpoczęły debatę o eutanazji. Ostatni raz było w Szwecji głośno na ten temat w 2007 roku, kiedy 35-letnia kobieta zdecydowała się skończyć ze sobą w słynnej szwajcarskiej klinice eutanazyjnej Dignitas. Agencja zdrowia wydała wtedy wytyczne dotyczące tzw. biernej eutanazji zezwalające lekarzom na powstrzymanie się w krytycznych przypadkach od utrzymywania przy życiu nieuleczalnie chorego na jego prośbę. Na przykład poprzez odłączenie go od aparatury podtrzymującej życie. Problem w tym, że nie zawsze można jednoznacznie orzec, że stan pacjenta jest beznadziejny i nie rokuje nadziei na poprawę.

Z sondażu zrobionego w 2009 roku dla dziennika "Svenska Dagbladet" wynika, że 35 proc. szwedzkich lekarzy opowiada się za prawem pacjenta do zakończenia życia na własnych warunkach. 40 proc. lekarzy jest przeciw.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':