GUS jak co miesiąc przepytał przedsiębiorców, czy spodziewają się pogorszenia, czy polepszenia warunków prowadzenia biznesu, jak oceniają swoje perspektywy produkcji, poziom zamówień, czy mają trudności finansowe i czy zamierzają zatrudniać pracowników. Na podstawie tych odpowiedzi opracowuje wskaźnik koniunktury.
W przemyśle 23 proc. pytanych deklarowało, że sytuacja poprawia się, a 16 proc. - że jest gorsza. Wskaźnik koniunktury wyniósł więc 7 pkt wobec 3 w lutym.
- Bieżący portfel zamówień jest ograniczany w mniejszym stopniu niż w ubiegłym miesiącu, na co wpływają mniej pesymistyczne niż w lutym oceny krajowego portfela zamówień, przy nieznacznym zwiększeniu zagranicznego portfela zamówień - czytamy w raporcie GUS. W najbliższym czasie skala redukcji zatrudnienia może być mniejsza, niż to przewidywano w lutym.
W budownictwie pesymiści mają przewagę nad optymistami, ale zmniejszyła się ona w porównaniu z lutym. Wskaźnik koniunktury wyniósł w marcu minus 6, podczas gdy w lutym było to minus 15 pkt. To bardzo optymistyczny sygnał po dramatycznie złych wynikach produkcji budowlanej w lutym - w ciągu roku obniżyła się o jedną czwartą. Jest nadzieja, że gdy aura zaczęła w końcu sprzyjać branży budowlanej, prace na placach budowy ruszyły z kopyta.
Spośród badanych przedsiębiorstw 22 proc. planuje, że będzie prowadziło prace budowlano-montażowe za granicą (przed rokiem 18 proc.). Dyrektorzy tych przedsiębiorstw spodziewają się bardziej znaczącego niż przed miesiącem wzrostu portfela zamówień na roboty budowlano-montażowe na rynku zagranicznym - piszą eksperci GUS.
W handlu detalicznym wskaźnik koniunktury wyniósł plus 3 pkt, najwięcej od połowy ubiegłego roku. Nastroje szybciej poprawiają się w handlu żywnością niż w branży AGD. Wśród
sprzedawców samochodów i ubrań wciąż przeważają pesymiście, jednak ubywa ich bardzo szybko.