http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Grzeszne czyny Kościoła

Tomasz Bielecki
2010-03-22, ostatnia aktualizacja 2010-03-22 09:24

Fot. DIETHER ENDLICHER AP

"Wyrażam w imieniu Kościoła wstyd i wyrzuty sumienia, które wszyscy czujemy" - napisał papież do ofiar księży pedofilów w Irlandii. - To nie wystarczy! - brzmi odpowiedź ofiar

ZOBACZ TAKŻE

*Komentarz Jana Turnau *Papież powiedział dość *Słowa papieża do Irlandczyków - pełen tekst dokumentu



List pasterski Benedykta XVI do irlandzkiego Kościoła to - jak mówi włoski watykanista Marco Politi - dowód przewrotu kopernikańskiego w traktowaniu przez Watykan oskarżeń o molestowanie, gwałcenie oraz bicie dzieci w kościelnych szkołach, sierocińcach i parafiach. Kościół, który w trosce o swe dobre imię przez dziesięciolecia odrzucał zarzuty wobec księży bądź badał je w głębokiej tajemnicy i często tuszował, publicznie bije się w piersi i wzywa do jawnego prania brudów.

"Pogwałciliście świętość sakramentu święceń. Musicie za to odpowiedzieć przed Bogiem Wszechmogącym, jak również przed właściwymi sądami!" - pisze Benedykt XVI do księży i zakonników wykorzystujących dzieci.

Dwa irlandzkie raporty, które opracowano z pomocą Kościoła w 2009 r., potwierdziły masowe maltretowanie, wykorzystywanie seksualne i zmuszanie do niewolniczej pracy w ośrodkach prowadzonych przez parafie, zakonników i zakonnice od lat 30. do 90. XX w. Buntujące się dzieci straszono piekłem, bito różańcami i rózgami, grożono wyrzuceniem na bruk.

Zmowę milczenia, która zaczęła pękać dopiero pod koniec lat 90., zachowywał zarówno Kościół, jak i irlandzka policja oraz władze świeckie unikające konfliktów z biskupami. Choć na ulicach sąsiadujących z niektórymi internatami w Dublinie nocami słychać było płacz, a nawet krzyki maltretowanych dzieci, to parafianie najczęściej wybierali lojalność wobec proboszcza. "Ci z was, którzy doznali nadużyć w internatach czy bursach, musieli czuć, że nie było ucieczki od waszych cierpień" - pisze papież.

Oprócz wyznania win Kościoła papież zapowiada też kolejne śledztwa w irlandzkich diecezjach. Ale czy to wszystko pomoże mu w odzyskaniu zaufania wiernych w Europie po lawinie oskarżeń o pedofilię wciąż spadających na diecezje w Niemczech, Holandii, Austrii i Szwajcarii?

- To zdecydowanie za mało. List Benedykta XVI mówi ostro o grzechach księży, ale nie rozlicza biskupów. Nie przyznaje, że tuszowanie skandali nie było "wypaczeniem", lecz świadomą polityką władz Kościoła. Nie podaje recepty, jak uchronić się przed kolejnymi tragediami - mówi Maeve Lewis z irlandzkiego stowarzyszenia ofiar księży One in Four.

Benedykt XVI wciąż nie nakłada na biskupów wyraźnego obowiązku donoszenia prokuraturze o podejrzeniach wobec księży, choć taki przepis Watykan ponoć rozważa. Pisze o "poważnych błędach" biskupów w traktowaniu zarzutów wobec podległych im księży, ale - wbrew oczekiwaniom wielu Irlandczyków - nie żąda dymisji ich prymasa kard. Seana Brady'ego.

W 1975 r. Brady poprosił bowiem dwoje przesłuchiwanych przez siebie dzieci (był wtedy zwykłym księdzem), aby przysięgły, że nie opowiedzą o molestującym je kapłanie poza procesem kościelnym. M.in. dzięki temu pedofil mógł krzywdzić kolejnych podopiecznych aż do końca lat 80.

- Brady przeprosił, ale uczciwość wymaga dymisji. Dymisji wszystkich biskupów odpowiedzialnych za ratowanie skóry księży, a nie dzieci - mówi John Waters, publicysta dziennika "The Irish Times".

List Benedykta XVI bardzo krytycznie przyjęto w Niemczech, w jego ojczyźnie, gdzie katolicy nie mogą doczekać się słów papieża na temat oskarżeń wobec księży. A ujawniono ich w tym roku ponad 250. Tygodnik "Der Spiegel" pisze nawet o podejrzeniach, że gdy obecny papież był biskupem Monachium, mógł wiedzieć o tuszowaniu sprawy jednego księdza pedofila.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 31 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':