http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak kantujemy fiskusa? W 2009 r. wyłudziliśmy 2,4 mld zł

Piotr Skwirowski
2010-03-20, ostatnia aktualizacja 2010-03-20 11:53

PIT-y
PIT-y
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja

Na potęgę. Na różne sposoby. Czasami zupełnie bezmyślnie

Małżonkowie Sz. nieźle hulali przez dwa lata. Kupowali nieruchomości, samochody za 200 tys. zł. A przy tym na rachunek bankowy wpłacili 1,1 mln zł. Chyba tym zwrócili na siebie uwagę kontrolerów skarbowych. Okazało się, że pan Sz. prowadzi działalność handlową z której ma... 4 tys. zł straty.

Kontrolerzy prześwietlili małżonków - na pokrycie wydatków "brakowało" im ponad 1 mln zł legalnych przychodów. Fiskus przyłożył im blisko 800 tys. zł podatku (w przypadku przychodów z nieujawnionych źródeł stawka podatku wynosi aż 75 proc.).

Ten i inne przykłady Ministerstwo Finansów pokazało w sprawozdaniu z działalności kontroli skarbowej w 2009 r.

Na rachunku przedsiębiorcy pojawiło się znienacka 2,8 mln zł. Pan R. tłumaczył kontrolerom, że to z pożyczki. Ale nie potrafił tego udowodnić. A że miał wspólność majątkową z małżonką, to i ją kontrolerzy wzięli pod lupę. Na koniec ściągnęli 960 tys. zł podatku od przychodu z nieujawnionych źródeł.

Pożyczką próbował się zasłaniać radny miejski K., który kupował akcje, udziały i nieruchomości na terenie całej Polski. Na nieszczęście dla niego wyszło na jaw, że w chwili rzekomego zawarcia umowy pożyczki, był za granicą. Fiskus przywalił mu 1,3 mln zł podatku od przychodu z nieujawnionych źródeł.

Udział szarej strefy w polskim PKB sięga 25 proc. Średnia dla UE - tylko 15 proc. - Gdyby ograniczyć szarą strefę u nas do tych 15 proc., budżet miałby dodatkowe dochody podatkowe przekraczające 20 mld zł - ocenia ekspert BCC Mirosław Barszcz



Pan B., właściciel firmy produkującej i naprawiającej łodzie wycieczkowe i sportowe, próbował wyłudzić z urzędu skarbowego 5 mln zł VAT. Tłumaczył, że mu się należy, bo w ramach rozwijania nowej gałęzi swej firmy kupił oprogramowanie do zakładów bukmacherskich. Autorem oprogramowania miał być właściciel komisu samochodowego. Kontrolerzy zbadali płytę CD-R80 z rzekomo zapisanym na niej programem. Były tam pliki utworzone dzień przed zatrzymaniem, już po wszczęciu kontroli. Panu B. grożą nie tylko kary finansowe, ale także więzienie.

To wszystko jednak amatorszczyzna. Zawodowcy, jeśli można ich tak określić, oszukują gdzie indziej. Przede wszystkim na paliwie. Gdy kontrolerzy skarbowi wraz z CBŚ weszli do spółki zajmującej się transportem towarów pojazdami wyspecjalizowanymi, wykryli, że w ciągu dwóch lat "wyprodukowała" bezprawnie ponad 15 mln litrów oleju napędowego, odbarwiając olej opałowy.

By ukryć ten proceder, spółka wystawiła setki fikcyjnych faktur VAT na nieistniejące firmy. Po drodze zmieniła nazwę, zarząd i miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Teraz musi zapłacić 43 mln zł zaległego podatku i odsetek.

Takich lewych producentów paliw jest znacznie więcej. Jeden z urzędów kontroli skarbowej znalazł aż 36 firm, które wprowadzały nielegalnie paliwa do obrotu. Wykrył uszczuplenia różnych podatków na kwotę prawie 200 mln zł.

Skarbówka szuka przede wszystkim wielkich przekrętów podatkowych. Także dokonywanych przez zorganizowane grupy przestępcze. Ale miliardy wyciekają z kasy państwa w drobniejszych, za to częstszych kantach i kancikach - firmy nie wbijają transakcji na kasy fiskalne, ukrywają część dochodów albo zatrudniają pracowników na czarno.

Skarbówka wykryła w 2009 r. nieprawidłowości podatkowe na 2,4 mld zł. To jej najlepszy wynik od lat. W czasie jednej kontroli wykrywała przeciętnie 239 tys. zł niezapłaconych lub wyłudzonych podatków



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 107 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    75 głosów