W piątek w Sejmie trwała debata o dwuleciu rządu, gdy Sławomir Nowak i Joanna Mucha (oboje PO) na specjalnej konferencji losowali kolejność wystąpień w niedzielnej prawyborczej debacie Bronisława Komorowskiego z Radosławem Sikorskim. Marszałek i szef
MSZ walczący o nominację partii na kandydata na prezydenta zetrą się w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.
Los ukryty w opakowaniu zabawki z jajka niespodzianki przesądził, że pierwszy w niedzielę zabierze głos Sikorski, zakończy zaś Komorowski.
Debata potrwa niecałą godzinę, odbędzie się bez publiczności, a kandydaci nie będą mogli rozmawiać ze sobą bezpośrednio, tylko odpowiadać na pytania przygotowane przez posłów Platformy.
Moderatorami będą Mucha i Nowak.
Komorowski w piątek odwiedził Rzeszów. - Jesteśmy w tej samej partii i realizujemy ten sam program. Tyle że ja go pisałem, a on go realizuje. Moja droga była prosta i naturalna. Nie byłem konikiem szachowym, który skakał po różnych marginesach politycznych - mówił marszałek o różnicach z Sikorskim, byłym ministrem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
W prawyborach 46 tys. członków PO wskaże kandydata na prezydenta. Od piątku zaczęło się głosowanie przez internet, wcześniej można było głosować korespondencyjnie.
Sikorski był wczoraj w Zielonej Górze, gdzie w biurze europosła Artura Zasady zagłosował internetowo na Komorowskiego. - Umówiliśmy się z Bronkiem, że będzie elegancko jak ja zagłosuję na niego, a on na mnie. Ale proszę, żebyście nie zrobili tak jak ja - powiedział Sikorski.
Wyniki głosowania poznamy 27 marca. W ostatnim sondażu CBOS wyraźną przewagę - zarówno wśród wszystkich wyborców, jak i wśród sympatyków PO - miał Komorowski.
Bronisław Komorowski - 58 lat, działacz opozycji demokratycznej, popiera go partyjny aparat, sprawia wrażenie pewnego wygranej: "Ja wygram, nie ma wyjścia, jestem chłopakiem z Woli i u nas się elegancików z morskiej piany traktowało różnie" - mówił
CREDO: Modernizacja po polsku. Duma z polskiej wolności i wola jej umacniania. Trzy razy "W": wolność, wspólnota, współpraca (z wywiadu dla "Gazety")
PLAN NA PREZYDENTURĘ:
- wspieranie modernizacji kraju (czyli szybkiej reformy służby zdrowia, systemu emerytalnego, zmiany w systemie finansów publicznych)
- zgodziłby się na osłabienie weta
- chce, by prezydent mógł występować z poprawkami na każdym etapie procesu legislacyjnego, nawet w podkomisji
- mówi, że jest zwolennikiem "naturalnego wchodzenia kobiet do polityki", ale podpisałby ustawę o parytecie
- jest za ustawą o in vitro
- przeciwnik ustawy dopuszczającej aborcję ze względów społecznych i refundacji antykoncepcji
- mówi, że nie będzie rzecznikiem PO („deklaracji:” Panie prezesie, melduję wykonanie zadania «nie będzie”)
- uważa, że reformy systemowe powinny być domeną rządu, ale mógłby wziąć część odpowiedzialności politycznej za jakąś trudną reformę