http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zabrać dziecko z domu? Przepis złagodzony

kawi
2010-03-19, ostatnia aktualizacja 2010-03-18 18:59

Będą zmiany w projekcie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Tak zdecydowała sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny.


Fot. Tomasz Kaminski / AG
Przeciwnikom nowej ustawy nie podobał się przepis zezwalający pracownikowi socjalnemu zabrać dziecko z domu, jeśli uzna, że zagrożone jest jego życie lub zdrowie. O dalszym losie dziecka ma w ciągu 24 godzin decydować sąd. To dlatego - po protestach biskupów, organizacji katolickich i stowarzyszeń rodziców - ustawa wróciła do komisji. Teraz kontrowersyjny przepis doprecyzowano. Wynika z niego, że pracownik socjalny powinien "zapewnić dziecku bezpieczeństwo" i umieścić je u osoby z rodziny, a dopiero jeśli okaże się to niemożliwe - w rodzinie zastępczej bądź placówce opiekuńczej.

Mimo protestów posłów PiS, komisja nie zmieniła zapisu o zakazie bicia dzieci i stosowania przemocy psychicznej. O pozostawienie go apelowała m.in. Mirosława Kątna, szefowa Komitetu Ochrony Praw Dziecka.

- Żaden sprawca, który zakatował na śmierć swoje dziecko, nie chciał go zabić. Każdy mówił, że chciał dyscyplinować. Tylko pozornie ta granica jest daleka - mówiła.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':