http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PO w poszukiwaniu ideału

Renata Grochal
2010-03-18, ostatnia aktualizacja 2010-03-18 13:30

Czy Komorowski i Sikorski mają wady i zalety swojej partii? - Polacy przenieśli na nich cechy przypisywane PO. Osobowość jest na drugim miejscu - tak eksperci komentują badania zlecone przez Platformę, która wybiera swojego kandydata na prezydenta

Uczciwość
Pierwsza cecha prezydenta idealnego
nie została wskazana przez badanych
jako dominująca zaleta ani
Sikorskiego, ani Komorowskiego.
We wcześniejszych badaniach cechę
tę wśród najważniejszych miało
tylko kilku polityków:
Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń,
Lech Wałęsa, Leszek Balcerowicz
i Zbigniew Religa
Uczciwość Pierwsza cecha prezydenta idealnego nie została wskazana przez...
ZOBACZ TAKŻE
Jak Polacy widzą marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i szefa MSZ Radosława Sikorskiego? - takie badania zleciła PO na początku lutego. Określenie tzw. profili osobowych obu rywali w prezydenckich prawyborach trwało dwa tygodnie, zapytano aż 8 tys. osób w całym kraju. Wyniki są więc wiarygodne.

Takie badania robi się zwykle przed wyborami, żeby określić mocne i słabe punkty kandydatów oraz nadrabiać braki odpowiednią kampanią. Badani najpierw określali cechy idealnego prezydenta, później oceniali, które z nich występują jako dominujące u Komorowskiego i Sikorskiego.

Jako najbardziej pożądaną cechę prezydenta ankietowani wymienili uczciwość. Dalej są: kompetencja, patriotyzm, inteligencja i wrażliwość na problemy społeczne (10 cech idealnego prezydenta w ramce obok).

Co ciekawe, wyobrażenie idealnego prezydenta zmieniało się na przestrzeni lat, w zależności od oceny kończącej się prezydentury. - U schyłku kadencji Lecha Wałęsy, po słynnej wojnie na górze, Polacy chcieli, żeby prezydent był ugodowy. Po prezydenturze Aleksandra Kwaśniewskiego i aferze Rywina prezydent miał być uczciwy - mówi polityk zaangażowany w wiele kampanii.

Uczciwość - pierwsza cecha prezydenta idealnego nie została wskazana przez badanych jako dominująca zaleta ani Sikorskiego, ani Komorowskiego. We wcześniejszych badaniach cechę tę wśród najważniejszych miało tylko kilku polityków: Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, Lech Wałęsa, Leszek Balcerowicz i Zbigniew Religa

Jako główną zaletę i Komorowskiego, i Sikorskiego badani wskazali kompetencję. Największymi słabościami - także wspólnymi obu rywalom - są za mała wrażliwość na problemy społeczne i niezbyt eksponowany patriotyzm.

- Wskazywanie wspólnych cech skrajnych dla obu kandydatów o kompletnie różnych biografiach oznacza, że badani przenieśli na Komorowskiego i Sikorskiego cechy przypisywane PO. Partię tę ceni się za kompetencję, ale nie jest liderem w rankingu patriotyzmu czy wrażliwości społecznej - mówi "Gazecie" dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Potwierdzają to też wyniki sondażu prezydenckiego PO. W drugiej turze i Sikorski, i Komorowski wygrywają z urzędującym prezydentem Lechem Kaczyńskim takim samym wynikiem (67 proc. - 33 proc.). Obaj kandydaci Platformy mieli prawie takie same wyniki - niezależnie czy w regionie przeważają sympatie prawicowe, czy bardziej liberalne. Co znaczy, że badani głosują na PO, a nie na konkretnego kandydata.

Na drugim miejscu u Komorowskiego badani wskazali dobrą prezencję, a u Sikorskiego - inteligencję, której nie przypisali marszałkowi Sejmu. Z kolei szefowi MSZ brakuje odpowiedzialności (przedostatnia cecha u Komorowskiego).

- Pod dobrą prezencję zostały podciągnięte u Komorowskiego dobre maniery, stateczność, to, że potrafi być ciepły, a zarazem konkretny - komentuje dr Wiesław Gałązka, ekspert od marketingu politycznego z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Powiedziałbym, że marszałek jest wyraziście umiarkowany. Z kolei Sikorski jest wyrazisty, ale nie umiarkowany. Jako oksfordczyka ankietowani docenili go za inteligencję, zadziałała też znajomość języka, którą - w przeciwieństwie do Komorowskiego - może pochwalić się szef dyplomacji - dodaje Gałązka.

Komorowski w PO jest dłużej od Sikorskiego (szef MSZ wstąpił do Platformy w 2007 r.). To marszałkowi Sejmu partyjny aparat daje większą szansę na wygranie prawyborów. Wyniki mają być ogłoszone 27 marca. Obaj kandydaci w ostatnich dniach walczyli o głosy w terenie. Jednak według naszych rozmówców rozstrzygająca może być planowana na niedzielę debata obu rywali.

- Ta debata może mieć olbrzymie znaczenie, jeśli wskaże jednoznacznego zwycięzcę. Obaj kandydaci muszą pilnować, żeby nie dać się ponieść emocjom, bo wtedy mogą zrobić coś, czego będą później żałować, jak prezydent Lech Wałęsa, który chciał podać nogę Aleksandrowi Kwaśniewskiemu - mówi Flis. - To będzie próba klasy obu kandydatów. Sikorski powinien udowodnić, że - wbrew obiegowej opinii - nie jest wcale tak narowisty. A Komorowski musi przełamać przypisywany mu wizerunek "ciepłych kluch" - dodaje politolog.

Z kolei Wiesław Gałązka radzi szefowi MSZ, żeby nieco złagodził swój wizerunek: - Sikorski za bardzo eksponuje swoje ambicje i to mu szkodzi. Byłby dobrym przeciwnikiem dla Zbigniewa Ziobry (PiS). To zawodnicy tej samej wagi koguciej, mają zbyt dużo pieniactwa. Komorowski to zawodnik wagi średniej, a nawet półciężkiej. Ma za sobą bagaż doświadczeń, jest lepszym zawodnikiem do walki z Lechem Kaczyńskim. Powinien dalej bazować na koncyliacyjności, bo to mu służy - ocenia Gałązka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 78 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    52 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':