http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pół godziny ataku na rząd

Wojciech Szacki
2010-03-18, ostatnia aktualizacja 2010-03-17 19:14

Debata o dwuleciu rządu: PiS podpromuje "aniołka", a SLD postara się pozbyć łatki koalicjanta PiS. Razem dołożą Tuskowi

Grażyna Gęsicka
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Grażyna Gęsicka
Jutro w Sejmie starcie rząd - opozycja: na wniosek SLD Donald Tusk przedstawi informację o pracach rządu.

Pierwszą potyczkę opozycja już przegrała - PiS chciał, by debata nad tą informacją była jak najdłuższa. - Marszałek zdecydował jednak, że każdy klub dostanie zaledwie 15 minut - mówi "Gazecie" szefowa klubu PiS Grażyna Gęsicka.

Jak swoje dwa kwadranse zagospodarują PiS i SLD? PiS będzie reprezentowała wiceprezes partii Aleksandra Natalli-Świat.

- Donald Tusk chwalił się mapą, na której Polska była zieloną oazą wzrostu na tle pogrążonych w kryzysie państw. Aleksandra Natalli-Świat pokaże drugie oblicze tej zielonej wyspy. Przypomni, jak urósł deficyt budżetowy - zapowiada Gęsicka.

Nie tylko z powodów osobistych (choroba matki) nie wystąpi szef PiS Jarosław Kaczyński.

- Nawet gdyby nie było tych bolesnych okoliczności, wystąpiłby ktoś inny, musimy lansować nowe twarze - słyszymy od polityka PiS.

Natalli-Świat to jeden z trzech "aniołków" prezesa. Ponad rok temu spin doktorzy PiS uznali, że Natalli-Świat razem z Grażyną Gęsicką i Joanną Kluzik-Rostkowską będą ocieplały wizerunek partii, ale ten pomysł nie przetrwał nawet do czerwcowych wyborów do europarlamentu. Dziś PiS do niego wraca - Gęsicka została na początku roku szefową klubu. - Teraz czas na Natalli-Świat - mówi poseł PiS.

Personalnej niespodzianki nie szykuje SLD - przemówi szef partii Grzegorz Napieralski. Sojuszowi szkodzą wieści o koalicji medialnej z PiS, Napieralski będzie więc starał odwrócić uwagę od porozumienia z PiS w mediach publicznych.

- Dobitnie powiemy, że w Sejmie rządzi koalicja PO z PiS, która rozwiązała WSI, utworzyła CBA i przeprowadziła ustawę dezubekizacyjną - mówi "Gazecie" rzecznik SLD Tomasz Kalita.

SLD skorzysta z okazji, by uszczypnąć marszałka Bronisława Komorowskiego, faworyta wyścigu do prezydentury. - Przetrzymywał w zamrażarce nasz wniosek o tę informację cztery miesiące, czyli tyle, ile mógł. Dyskusja o dwóch latach rządu odbywa się prawie pół roku za późno - zaznacza Kalita.

SLD, podobnie jak PiS, zaatakuje rząd za deficyt budżetowy. Będzie szermował kwotą 17,5 tys. zł - tyle, jak wynika z obliczeń Sojuszu, wynosi zadłużenie publiczne na głowę Polaka. SLD wytknie też Tuskowi, że wciąż mimo obietnic nie ma ustawy o zapłodnieniu in vitro.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':