Informacja o upomnieniu kanonicznym dla ks. Piotra Natanka z Grzechyni koło Makowa Podhalańskiego pojawiła się w diecezjalnym portalu. Ksiądz zasłynął ostatnio z listu otwartego do prezydenta i premiera oraz biskupów, w którym wzywa do ogłoszenia Chrystusa władcą Polski. W wizji duchownego na krakowskim Rynku powinien zostać wzniesiony pomnik Chrystusa Króla Polski. Przed monumentem miałaby stanąć warta honorowa, a każdy prezydent, premier i marszałkowie Sejmu inaugurowaliby w tym miejscu "sprawowanie władzy".
Duchowny to ulubieniec skrajnej prawicy i nacjonalistów. Występował na antenie Radia Maryja i głosił w Polsce rekolekcje m.in. o nawróceniu Żydów, masońskich symbolach na świętych medalikach i zbliżającej się apokalipsie. Krakowska kuria już w zeszłym roku powołała komisję teologiczną, która badała, czy tezy głoszone przez księdza Natanka zgodne są z nauczaniem Kościoła. - Szala goryczy przelała się, gdy kapłan napisał list otwarty do władz Polski i biskupów. Angażowanie się w sprawy polityczne, nastawianie ludzi przeciwko sobie i dzielenie rodzin to zachowania, które nie przystoją duchownemu - mówi ks. Robert Nęcek, rzecznik krakowskiej kurii. W odpowiedzi pod adresem metropolity w skrajnie prawicowych portalach i na forach internetowych pojawiły się niewybredne wpisy. "Przebieraniec", "masoński agent" - to jedne z łagodniejszych sformułowań pod adresem kard. Dziwisza.
Źródło: Gazeta Wyborcza