http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

NATO złości Rosję nad Bałtykiem

bart
2010-03-18, ostatnia aktualizacja 2010-03-18 02:09

Polskie F-16, francuskie Mirage 2000 i litewskie szkolne Albatrosy uczestniczyły we wczorajszych manewrach lotniczych NATO w Tallinie. Piloci ćwiczyli przechwytywanie samolotów, które naruszyły przestrzeń powietrzną krajów nadbałtyckich oraz tankowanie w powietrzu z amerykańskiego samolotu-cysterny.

Anders Fogh Rasmussen
Fot. YVES HERMAN REUTERS
Anders Fogh Rasmussen
Przy okazji obsługa techniczna na lotnisku w Talinnie szkoliła się w obsłudze lądujących tam natowskich maszyn, a oficerowie Sojuszu na ziemi ćwiczyli się w dowodzeniu międzynarodowymi grupami bojowymi oraz w naprowadzaniu samolotów na cel.

To piąte ćwiczenia lotnicze, które NATO organizuje w krajach bałtyckich od czasu ich wstąpienia do Sojuszu w 2004 r. Litwa, Łotwa i Estonia nie mają lotnictwa i ich przestrzeń powietrzną patrolują samoloty innych państw NATO. Obecnie półroczny dyżur na litewskim lotnisku w Szawle pełnią Francuzi.

Choć ćwiczenia trwały tylko jeden dzień, zirytowały Moskwę. Dmitrij Rogozin, przedstawiciel Rosji przy NATO, zażądał przedstawienia szczegółowego scenariusza manewrów. - Chcemy wiedzieć, kogo określano w nich mianem agresora - oświadczył.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 41 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':