http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Merkel u wypędzonych

bart
2010-03-17, ostatnia aktualizacja 2010-03-17 01:05

- Mimo trudności projekt budowy muzeum wypędzonych warto kontynuować - mówiła wczoraj Angela Merkel na corocznym przyjęciu wydanym przez Związek Wypędzonych.

Angela Merkel
Fot. TOBIAS SCHWARZ REUTERS
Angela Merkel
Merkel w ten sposób odniosła się do plagi dymisji, która dotknęła radę naukową muzeum. Od grudnia odeszli z niej m.in. historycy z Polski i Czech. Zarzucali oni niemieckim kolegom, że w muzeum chcą zrobić z wypędzonych jedyne ofiary wojny. Merkel wzięła ich stronę, przypominając, że gdyby Niemcy nie wywołały wojny, to do wypędzeń by nie doszło.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':