"Informacje uzyskane od styczniowego posiedzenia FOMC wskazują, że aktywność gospodarcza wzrasta, a
rynek pracy stabilizuje się" - głosi komunikat. Zdaniem Fed wyjątkowo niski poziom
stóp procentowych jest uzasadniony m.in. przez ograniczone oczekiwania inflacyjne.
Analitycy zwracają uwagę na umiarkowanie pozytywną ocenę amerykańskiego
rynku pracy. Miesiąc wcześniej Fed dostrzegał jedynie spowolnienie negatywnych procesów. Członkowie Fed negatywnie oceniają natomiast sytuację na rynku
nieruchomości. Rynek nieruchomości, a konkretnie możliwie jak najniższe oprocentowanie kredytów hipotecznych to jeden z najważniejszych celów polityki Fed.
"Dłuższy czas'' utrzymywania niskich stóp procentowych interpretowany jest przez analityków jako okres co najmniej sześciu miesięcy. Takiej polityce sprzeciwia się jeden z członków FOMC Thomas Hoenig, którego zdaniem Fed powinien powoli sygnalizować gotowość podnoszenia stóp, głównie dla zapobieżenia wzrostowi inflacji. Wciąż przeważa jednak polityka Bena Bernankego wierzącego w stymulację
wzrostu gospodarczego przez niskie stopy. Polityka Fed jest jednak niekorzystna dla posiadaczy oszczędności, które przynoszą bardzo niski zwrot.