http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jeszcze o władcach marionetek

Wojciech Szacki
2010-03-16, ostatnia aktualizacja 2010-03-16 17:36

Do tej notki o Tomaszu Sekielskim zachęcił mnie sam Tomasz Sekielski opowiadając, że zajmuje się "odpowiedzialnością za słowo", i że uświadamia ludziom, jak dalece są manipulowani.

Wojciech Szacki
Wojciech Szacki
Mówił tak w "Gazecie Telewizyjnej" ( czytaj tu), a rzecz dotyczy oczywiście jego filmu "Władcy marionetek" (pokazanego w TVN w poniedziałek późnym wieczorem)

Ok., prześledźmy więc sprawę fragmentu filmu Sekielskiego o pielęgniarce Ewie za Skarżyska-Kamiennej.

Fakt 1. Donald Tusk w debacie z Jarosławem Kaczyńskim w 2007 r. powiedział: "Nie ma w Skarżysku-Kamiennej, gdzie sięgnąłem po dane, pielęgniarki, która zarabiałaby tysiąc kilkaset zł. Pani Ewa, którą spytałem, dostała 1025 zł".

Fakt 2. Sekielski zasugerował w filmie, że pielęgniarka Ewa nie istnieje. Wskazują na to jego słowa: - "Wygląda na to, że nie było takiej pielęgniarki". W innym miejscu filmu mówi: "Nie ma w Skarżysku-Kamiennej pielęgniarki Ewy, która rozmawiała z Donaldem Tuskiem". W podsumowaniu tego fragmentu Sekielski pyta Adama Łaszyna, sztabowca Tuska z kampanii 2007: "Czy zmyślenie sobie postaci w debacie przez polityka - nie pytam tu o Donalda Tuska - jest etyczne?"



Fakt 3. Sugestia, że Ewa nie istniała, była mocna. Tak film odebrali dziennikarze. "Okazało się, że taka osoba raczej nigdy nie istniała" - pisała poniedziałkowa "Rzeczpospolita" (skądinąd ciekawe sformułowanie). Dzisiejszy "Fakt": "Według autorów filmu taka osoba nie istnieje". "Polska" jeszcze 5 marca obficie chwaliła Sekielskiego wspólnym piórem Michała Karnowskiego i Piotra Zaremby: "Ustala, że pielęgniarki o takim imieniu tam nie ma. I nikt od Tuska, ani on sam, z nikim w tym szpitalu nie rozmawiał". O ile wiem, Sekielski nie wysłał sprostowań (choć może się mylę).

Fakt 4. Pielęgniarka Ewa istnieje, w dniu debaty po rozmowie ze sztabowcami PO zgodziła się upublicznić swoje dane. Sekielski dziś - w rozmowie z Gazetą - temu nie przeczy, przypomina jedynie, że sam Tusk z nią nie rozmawiał (w debacie Tusk nie powiedział zresztą, że z nią rozmawiał; powiedział, że "ją spytał")

Fakt 5. Sekielski, jeszcze gdy kręcił film, wiedział, że pielęgniarka istnieje i że zgodziła się upublicznić swoje dane. Więcej - ROZMAWIAŁ z nią.

Fakt 6. Sekielski w filmie nie pokazał oświadczenia pielęgniarki. I nie pochwalił się, że ją odszukał.

Fakt 7. Dlaczego? Sekielski wyjaśniał w "Gazecie": "Film dokumentalny to skrót, pewne uogólnienie. Kluczowe jest to, że premier nie rozmawiał z tą pielęgniarką".

Fakt 8. Sekielski przekonuje dziś, że wcale nie twierdził, że Ewa nie istnieje.

I tu fakty się kończą, a zaczyna smutne poczucie, że Sekielski wystąpił w swoim filmie w roli tytułowej.



Więcej na blogu "Zaraz wracam"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 59 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    99 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':