http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Absurd do ZUSunięcia

Wojciech Staszewski
2010-03-15, ostatnia aktualizacja 2010-03-14 23:04

Wyobraź sobie: pracujesz całe życie, od twoich zarobków pracodawca odprowadza składkę na ZUS, ale nie dostaniesz emerytury! To nie tylko prawny absurd, ale też potężna niegodziwość państwa wobec obywateli.


fot. Shutterstock
Ta sytuacja dotyczy osób zatrudnionych na umowę-zlecenie, które nie mają etatu. Według ekspertów to półtoramilionowa armia. Problem tylko w tym, że oni "nie istnieją" - GUS nie wykazuje ich w statystykach pracujących. W Ministerstwie Pracy mówią mi, że zajmują się tylko "pracującymi", a nie "osobami, które zawarły umowę cywilnoprawną", i odsyłają do Ministerstwa Sprawiedliwości (bo umowy takie reguluje kodeks cywilny). Resort sprawiedliwości odpowiada, że to wykracza poza jego "właściwość".

Można się zastanawiać, czy pracujący na zlecenie robią to na własne życzenie. Dla ilu to propozycja nie do odrzucenia, a dla ilu wygodniejsza, mniej zobowiązująca forma pracy. Trudno jednak pogodzić się z tym, że nikt nie zauważa problemów tej grupy, nawet kiedy absurd w oczy kole.

Jaki absurd? Jeżeli pracujesz na umowę-zlecenie, to twoje składki ZUS-owskie wpłyną na wysokość twojej emerytury. Ale ZUS nie zaliczy ci tych miesięcy do stażu pracy! To szczególnie ważne dla pracujących w starym systemie (urodzonych przed 1968 r.) - do uzyskania emerytury kobiety muszą wykazać 20 lat, a mężczyźni 25 lat stażu pracy.

Kiedy pytam w ZUS, jak to możliwe, Zakład odpowiada, że zajmuje się tylko realizowaniem obowiązującego prawa. Racja, ale czy ktoś, kto zajmuje się jego tworzeniem, zrobi coś z tym niegodziwym absurdem?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':