http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Protesty przed siedzibą "Trójki"

knysz, PAP
2010-03-13, ostatnia aktualizacja 2010-03-13 16:22

"Jackowi Sobali już dziękujemy" - z takim transparentem ponad 30 słuchaczy "Trójki" protestowało dziś rano w Warszawie przed siedzibą radia na Myśliwieckiej 3/5/7. Chciało im się jechać do stolicy w ten śnieżny i mroźny poranek, bo nie podoba im się, że Sobala robi z "Trójki" tubę propogandową PiS. Chcą, by odszedł a jego następca został wybrany w otwartym konkursie


Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Sobala ze słuchaczami rozmawiać nie chciał, więc nie odebrał od nich symbolicznego wypowiedzenia z pracy.

PAP-owi szef programu III powiedział: - Cieszę się ze słuchalności, jaką ma "Trójka". Ze względu na dobro toczących się rozmów ze związkami zawodowymi, do czasu ich zakończenia wstrzymam się z komentarzami.

Chodzi o negocjacje, jakie związek zawodowy dziennikarzy i pracowników programu III (należy do niego niemal cały zespół "Trójki) prowadzi z zarządem w sprawie odwołania Sobali. Były już dwa spotkania, strony przedstawiły swoje racje, a decyzji zarządu wciąż nie ma. Kolejne spotkanie w czwartek. Jeśli zarząd nie przystanie na postulaty związku, zespół jest gotowy nawet na strajk.

Dziś dziennikarzy w tej walce o niezależność radia wspomogli słuchacze. Zebrali się na Myśliwieckiej 3/5/7 tuż przed programem, w którym gośćmi są politycy. Bo to politycy, a przede wszystkim PiS i SLD, które latem zeszłego roku zawiązały medialną koalicję, odpowiadają za upartyjnienie mediów publicznych, w tym i programu III.

Do dla nich słuchacze przywieźli transparent: "Trójka - łapy precz, dotyczy polityków".

- Jesteśmy grupą skupioną wokół forum "Trójki, uważamy, że politycy niszczą to radio - mówił Jacek Tomczyk, jeden z pomysłodawców akcji - Ramówka jest zmieniana na ich korzyść, a nie słuchaczy, którzy płacą abonament - dodał.

Chodzi np. o skrócenie muzycznego programu Artura Orzecha, by zrobić miejsce na antenie dla nowego programu publicystycznego prowadzonego przez dziennikarzy spoza radia, m.in. przez Tomasza Sakiewicza, naczelnego "Gazety Polskiej", Stanisława Janeckiego, b. naczelnego "Wprost" oraz Bronisława Wildsteina i Rafała Ziemkiewicza z "Rzeczpospolitej".

Jak na protest słuchaczy programu III zareagowali politycy?

Rzecznik rządu Paweł Graś (PO): - W mediach publicznych zawiązała się skuteczna koalicja PiS-SLD, a wprowadzone przez nią zmiany doprowadziły m.in. do protestu słuchaczy "Trójki".

Krzysztof Putra (PiS): - . Nie ma takiej koalicji w mediach publicznych. Natomiast faktem jest, że PiS i SLD poparły weto prezydenta w sprawie ustawy medialnej. Dzięki temu istnieją media, ale jest problem finansowy.

Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak: - Przygotowywana przez PO ustawa medialna (która z powodu prezydenckiego weta nie weszła w życie) zmierzała do zniszczenia mediów publicznych. Jeżeli pan minister Graś wróci do stołu, do czego zapraszam, żeby porozmawiać o tym jak ożywić media publiczne, to myślę, że się dogadamy. A później rzeczywiście zostawmy to profesjonalistom - dziennikarzom.

Jarosław Kalinowski (PSL): - Ubolewam, że przygotowywana przez naszą koalicję ustawa medialna nie weszła w życie. Gdyby ta ustawa weszła w życie, nie byłoby dziś protestu przed "Trójką" i media nie miałyby problemów z podstawowymi kwestiami dotyczącymi finansowania.

Wojciech Olejniczak (SLD): - Źle się dzieje w mediach publicznych. Potrzebna jest korekta, oczekuję na pełne działanie środowisk twórczych, które przygotowują projekt ustawy i Sejm powinien jak najszybciej się nim zająć. Nie ma co dolewać oliwy do ognia. I tak już jest gorąco.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    67 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':