http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białoruś nie pozwala na demonstracje

IAR
2010-03-13, ostatnia aktualizacja 2010-03-13 14:46

Białoruskie władze nie zgodziły sie na zorganizowanie przez opozycję demonstracji pod hasłem "solidarności z więźniami politycznymi". Wniosek kilka tygodni temu złożyli działacze ruchu "Europejska Białoruś", chcąc uniknąć brutalnej interwencji milicji

Protest zwolenników opozycji po zakończonych wyborach na Białorusi
Fot. STR REUTERS
Protest zwolenników opozycji po zakończonych wyborach na Białorusi
16 dnia każdego miesiąca białoruska opozycja organizuje pikiety i demonstracje solidaryzując się z więźniami politycznymi. Tego dnia na ulicach pojawiają się portrety represjonowanych i transparenty z napisami wzywającymi do ich uwolnienia. Od września ubiegłego roku każda taka akcja była brutalnie rozpędzana przez siły białoruskiego OMON-u. Funkcjonariusze milicji zatrzymywali działaczy opozycji i uniemożliwiali pracę dziennikarzom. Ich dowódcy tłumaczyli, że każda nielegalna demonstracja będzie w ten sposób neutralizowana.

Opozycjoniści postanowili więc zalegalizować swoją działalność. Złożyli wniosek, w którym określili miejsce przeprowadzenia demonstracji, jej cel i zapewnili, że liczba uczestników nie przekroczy 50. Białoruskie władze nie wyraziły zgody na zorganizowanie w najbliższy poniedziałek demonstracji w centrum Mińska. Bez względu na konsekwencje , opozycjoniści zapowiadają, że i tak przeprowadzą swoją akcję.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':