http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

USA krytykują Izrael

IAR
2010-03-13, ostatnia aktualizacja 2010-03-13 12:01

Waszyngton ostro skrytykował Izrael za ogłoszenie planów rozbudowy osiedli żydowskich we wschodniej Jerozolimie. Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton dzwoniła w tej sprawie do izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu.

Hillary Clinton
Fot. MANDEL NGAN AFP
Hillary Clinton
Hillary Clinton zganiła Izrael nie tylko za plany rozbudowy osiedli żydowskich, ale również za sposób w jaki je ogłoszono. Nastąpiło to bowiem podczas wizyty wiceprezydenta USA Joe Bidena w Tel Avivie. "Ogłoszenie tych planów dokładnie w dniu wizyty wiceprezydenta było i obraźliwe i niefortunne".

Wczoraj Hillary Clinton telefonowała do Benjamina Netanjahu. Sekretarz stanu USA nie przyjęła wytłumaczenia premiera Izraela, że plany rozbudowy osiedli żydowskich ogłosił minister spraw wewnętrznych, a on nic na ten temat nie wiedział. "Nie mam powodu, by sądzić, że o tym wiedział, ale to on jest premierem i ostatecznie odpowiedzialność spada na niego".

Tak ostre słowa pod adresem Izraela dawno nie padły z ust przedstawicieli amerykańskiej administracji. Według nieoficjalnych informacji działania Izraela rozzłościły nie tylko Hillary Clinton, ale również prezydenta Baracka Obamę. Wczoraj Departament Stanu wezwał na rozmowę ambasadora Izraela w Waszyngtonie. Strona izraelska odmówiła komentarza na ten temat.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':