http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pornoszantażem w polityków

Magdalena Ciepielak, Radom
2010-03-13, ostatnia aktualizacja 2010-03-12 18:57

Politycy z różnych miast otrzymywali e-maile ze zmontowanymi zdjęciami pornograficznymi. Nadawca - podejrzanym jest 24-letni krakowianin - żądał pieniędzy i groził, że zdjęcia rozpowszechni w internecie

Komputer
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Komputer
Jedną z osób, od której szantażysta próbował wyłudzić pieniądze, jest Dariusz Wójcik, przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu. E-mail z fotomontażem przyszedł kilka tygodni temu na jego adres służbowy. Szantażysta dał mu 24 godziny na przesłanie 20 tys. zł. Groził, że w przeciwnym razie zdjęcie, a także i inne "w tym stylu" zostaną rozesłane do rodziny, znajomych i współpracowników przewodniczącego. - E-mail odebrał dyrektor biura rady miejskiej i natychmiast mnie zawiadomił, a ja poszedłem z tym do prokuratury - opowiada Wójcik. Dodaje, że zanim zatrzymano sprawcę, przeżył bardzo trudne chwile, bo sprawa jest nieprzyjemna. - Chciałbym zaznaczyć, że prokuratura i policja bardzo poważnie do niej podeszły - mówi przewodniczący. Okazało się, że w podobny sposób szantażowany był także wojewoda opolski. Na początku grudnia zeszłego roku do jego urzędu przyszła korespondencja z fotomontażem. Szantażysta również żądał pieniędzy i groził, że opublikuje zdjęcia w internecie. Pod koniec stycznia opolska policja zatrzymała w Krakowie podejrzanego - 24-letniego mieszkańca tego miasta. Przedstawiono mu zarzuty zmuszania za pomocą gróźb do określonego działania. Grozi mu do trzech lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, ma też zakaz opuszczania kraju. - Wszystko wskazuje na to, że w przypadku szantażowania przewodniczącego rady w Radomiu i wojewody chodzi o tego samego sprawcę - mówi szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Robert Czerwiński. Tymczasem postępowania w podobnych sprawach prowadzi kilka prokuratur w kraju. Oprócz Opola i Radomia szantażowano też polityków w województwie dolnośląskim i kujawsko-pomorskim. Najwcześniej śledztwo wszczęła prokuratura w Toruniu i teraz właśnie do niej kierowane są akta pozostałych postępowań w sprawie porno szantażu. Na razie pokrzywdzonych jest co najmniej pięć osób. - Podejrzewamy, że szantażowanych może być więcej - mówi Artur Krause, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Polskie MSZ wzywa izraelskiego ambasadora

Ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się ze zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W środę z ''Gazetą'':