http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

To się nazywa wielka kumulacja

Anna Gmiterek-Zabłocka,
2010-03-13, ostatnia aktualizacja 2010-03-12 18:56

Policjanci z Puław zatrzymali 29-letniego mieszkańca Zabrza, który uciekał przed policją kradzionym "maluchem". Jak się okazało, miał powody.

Dwa fiaty 126p
Fot. ROBERT GORECKI / AGENCJA GAZETA
Dwa fiaty 126p
ZOBACZ TAKŻE
W czwartek późnym wieczorem policjanci zauważyli fiata 126p, który przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Ruszyli za nim w pościg. Łatwo nie było. Na widok policji kierowca przyspieszył i zaczął uciekać. Dramatyczny pościg za dychawicznym "maluchem" zakończył się dopiero, gdy autko wypadło z drogi i uderzyło w ławkę. Ale również wtedy jego kierowca nie dał za wygraną - schował się w pobliskiej szopie. Okazało się, że miał powody, by bać się zatrzymania.

Po pierwsze był pijany; po drugie miał sądowy zakaz kierowania pojazdami. Był też poszukiwany listem gończym. Ale na tym nie koniec. Okazało się, że "malucha" chwilę wcześniej ukradł. Samochód był wart 800 złotych.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':